czwartek, 31 grudnia 2015

Nowy Roczek





Wszystkiego naj naj 
w nowym roczku, 
żeby 
najgorszy dzień w nowym 
roku 
był taki jak...
najlepszy dzień w 
starym roku. 


poniedziałek, 28 grudnia 2015

Ludzie i psy



Ludowe przysłowie głosi, że z kim przestajesz, takim się stajesz. A zatem - jak wyglądałby (powinien wyglądać) Twój pies?






















































































































































































































niedziela, 27 grudnia 2015

Mężczyzna i pies....czyli mąż bez żony przez tydzień!


Zostałem sam. Żona wyjechała na tydzień. Całkiem przyjemna odmiana. Myślę, że razem z psem miło spędzimy te dni.

Poniedziałek. 

Dokładnie zaplanowałem rozkład zajęć. Wiem, o której będę wstawał, ile czasu poswięcę na poranną toaletę i śniadanie. Policzyłem, ile zajmie mi zmywanie, sprzątanie, wyprowadzanie psa, zakupy i gotowanie. Jestem miło zaskoczony, że mimo wszystko zostaje mi mnóstwo wolnego czasu. Nie wiem, dlaczego prowadzenie domu jest dla kobiet takim problemem, skoro można tak szybko się z tym uporać. Wystarczy odpowiednio zorganizować sobie pracę. Na kolację zafundowałem sobie i psu po steku. Żeby stworzyć miły nastrój, ładnie nakryłem do stołu. Ustawiłem wazon z różami i zapaliłem świece. Pies na przystawkę dostał pasztet z kaczki, potem główne danie udekorowane warzywami, a na deser ciasteczka. Ja popijam wino i palę dobre cygaro. Dawno nie czułem się tak dobrze.

Wtorek.
 
Muszę jeszcze raz przemyśleć rozkład dnia. Zdaje się, że wymaga kilku drobnych poprawek. Wyjaśniłem psu, że nie codziennie jest święto, dlatego nie  zawsze będzie jadł przystawki i inne dania z trzech różnych misek, które ja muszę myć. Przy śniadaniu zauważyłem, że picie soku ze świeżych pomarańczy ma jedną zasadniczą wadę. Za każdym razem trzeba potem myć wyciskarkę. Jak rozwiązać ten problem? Trzeba przygotować sok na dwa dni - wtedy wyciskarkę myje się dwa razy rzadziej. Odkrycie dnia: parówki można odgrzewać w zupie. W ten sposób ma się jeden garnek mniej do zmywania. Na pewno nie będę codziennie biegał z odkurzaczem tak jak chciała żona. Raz na dwa dni to aż nadto. Muszę tylko pamiętać, żeby zdejmować buty, a psu wycierać łapy. Poza tym czuję się świetnie.

Środa. 
Mam wrażenie, że prowadzenie domu zajmuje jednak więcej czasu niż przypuszczałem. Będę musiał zrewidować swoją strategię. I tak: przyniosłem z baru kilka gotowych dań - w ten sposób nie stracę w kuchni aż tyle czasu. Przygotowanie posiłku nigdy nie powinno trwać dłużej niż jedzenie. Kolejny problem to słanie łóżka. Najpierw trzeba się z niego wygrzebać, potem wywietrzyć sypialnię, a na końcu jeszcze równo ułożyć pościel - zawracanie głowy. Nie uważam, żeby codzienne słanie łóżka było konieczne, zwłaszcza że i tak wieczorem człowiek musi się do niego położyć. W sumie wydaje się, że jest to czynność zupełnie pozbawiona sensu. Zrezygnowałem też z przygotowywania osobnych posiłków dla psa i kupiłem gotowe jedzenie w puszkach. Pies trochę się krzywił, ale cóż... skoro ja mogę się obyć bez domowych obiadków, on też nie powinien grymasić.

Czwartek. 
Koniec z wyciskaniem soku z pomarańczy! To nie do wiary, że z tym niewinnie wyglądającym owocem jest aż tyle zachodu. Kupię sobie gotowy sok w butelkach. Odkrycie dnia: udało mi się przespać noc i wysunąć się z łóżka prawie nie naruszając pościeli. Rano musiałem tylko wygładzić narzutę. Oczywiście jest to kwestia wprawy i w czasie snu nie można się za często przewracać z boku na bok. Trochę bolą mnie plecy, ale gorący prysznic powinien pomóc. Zrezygnowałem z codziennego golenia, bo to zwykła strata czasu. Zyskałem przez to cenne minuty, których moja żona nigdy nie traci, bo nie ma zarostu. Kolejne odkrycie: nie ma sensu za każdym razem jeść z czystego talerza. Ciągłe zmywanie zaczyna mi działać na nerwy. Pies też może jeść z jednej miski - w końcu to tylko zwierzę. Uwaga: doszedłem do wniosku, że odkurzać trzeba najwyżej raz w tygodniu. Parówki na obiad i na kolację.

Piątek. 
Koniec z sokiem pomarańczowym! Za dużo dźwigania. Odkryłem następującą rzecz: rano parówki smakują całkiem nieźle, po południu gorzej a wieczorem w ogóle. Poza tym jeśli żywić się nimi dłużej niż przez dwa dni z rzędu, mogą wywoływać lekkie mdłości. Pies dostał suchą karmę. Jest równie pożywna, a miska nie jest popaćkana. Z kolei ja zacząłem jeść zupę prosto z garnka. Smakuje tak samo, a nie trzeba brudzić talerza ani chochli. Teraz już nie czuję się tak, jakbym był automatyczną zmywarką do naczyń. Przestałem wycierać podłogę w kuchni. Ta czynność irytowała mnie tak samo jak słanie łóżka. Uwaga: żegnajcie puszki!!! Nie będę brudził sobie otwieracza.

Sobota
. 
Po co wieczorem zdejmować ubranie, skoro rano znów trzeba je włożyć? Zamiast marnować czas, lepiej trochę dłużej poleżeć. Przy okazji można zrezygnować z kołdry i odpadnie kłopot z jej porannym układaniem. Pies nakruszył na podłogę. Zbeształem go. Powiedziałem, że nie jestem jego służącym. Dziwne - nagle zdałem sobie sprawę, że moja żona też tak czasem do mnie mówi. Powinienem dziś się ogolić, ale jakoś nie mam ochoty. Nerwy mam napięte jak postronki. Na śniadanie zjem tylko to, co nie wymaga rozpakowywania, otwierania, krojenia, smarowania, gotowania ani mieszania. Wszystkie te czynności doprowadzają mnie do rozpaczy. Plan na dziś: obiad zjem prosto z torebki, nachylony nad zlewem. Żadnych talerzy, sztućców, obrusów i innych głupot. Trochę bolą mnie dziąsła. Pewnie jem za mało owoców, ale nie chce mi się ich taszczyć ze sklepu. Może to początek szkorbutu? Po południu zadzwoniła żona i spytała, czy umyłem okna, zrobiłem pranie. Wybuchnąłem histerycznym śmiechem. Powiedziałem jej, że nie mam czasu na takie rzeczy. Jest pewien problem z wanną. Odpływ zatkał się makaronem. Ale niespecjalnie się martwię. I tak przestałem się kąpać. Uwaga: jem teraz razem z psem, prosto z lodówki. Musimy się śpieszyć, żeby zbyt długo nie trzymać jej otwartej.

Niedziela. 
Oglądaliśmy z psem telewizję z łóżka. Na ekranie różni ludzie zajadali przeróżne smakołyki, a my tylko z zazdrością przełykaliśmy ślinkę. Obaj jesteśmy osłabieni i drażliwi. Rano zjedliśmy coś z psiej miski, ale żadnemu z nas to nie smakowało. Naprawdę powinienem się umyć, ogolić, uczesać, zrobić psu jeść, wyjść z nim na spacer, pozmywać, posprzątać, pójść po zakupy, ale po prostu nie mogę wykrzesać z siebie dość sił. Mam problemy z utrzymaniem równowagi, zaczyna szwankować wzrok. Pies zupełnie przestał merdać ogonem. Pchani resztką instynktu samozachowawczego, wyczołgujemy się z łóżka i idziemy do restauracji, gdzie przez ponad godzinę jemy różne pyszności. Korzystamy z wielu talerzy, bo przecież nie musimy ich myć. Później lądujemy w hotelu. Pokój jest wysprzątany, czysty i przytulny. Wreszcie znalazłem sposób na zmorę tych okropnych domowych obowiązków. 

Ciekawe, czy kiedykolwiek przyszło to do głowy mojej żonie?


 


czwartek, 24 grudnia 2015

Życzenia świątecznne




Światu tak bardzo potrzeba pokoju i miłości... 
Niech zbliżające się Boże Narodzenie, 
radości i przemiany związane z tym okresem, 
staną się dla Ciebie spełnieniem Dobrej Nowiny, 
a dla wszystkich Jej świadectwem. 
Niech będzie rodzinnie, miło, smacznie i zdrowo!
I nie tylko na Święta, ale na cały Nowy Rok.


poniedziałek, 21 grudnia 2015

Przepracowanie

Znalezione obrazy dla zapytania Przepracowanie

Ostatnio odkryłam, dlaczego jestem PRZEPRACOWANA.


*Ludność Polski to 38 793 513 osób.

*12 654 329 jest na emeryturze, a 2 596 325 - na rencie, to zostawia 23 542 859 osób do pracy.

*10 632 205 jest w szkole, co daje 12 910 654 pracujących.

*Z nich 9 938 732 jest zatrudnionych w budżetówce, czyli 1 971 922 pracuje poza budżetówką.

*279 568 jest w wojsku, co zostawia 1 692 354 do pracy.

*Niestety 1 000 251 jest bezrobotnych, co zostawia 692 103 pracujących.

*W każdym momencie 600 000 ludzi jest w szpitalach, zostawia to 92 103 pracujące osoby.

*W więzieniach siedzi 92 101 osób...

*Zostają dwie osoby, aby pracować: Ty i ja...

A Ty siedzisz przed komputerem i czytasz dowcipy.


niedziela, 20 grudnia 2015

Życzenia


*Szczęścia w życiu osobistym,
*sukcesów w pracy,
*dobrego zdrowia,
*domku z ogrodem i basenem,
*eleganckiej limuzyny,
*samych zwycięstw,
*spełnienia marzeń,
*miłych niespodzianek losu,
*grona prawdziwych przyjaciół,
*niewyczerpanych pokładów energii,
*uśmiechu na co dzień,
*drogi usłanej różami,
*satysfakcji z pracy,
*genialnych pomysłów,
*niskich podatków,
*słodkiego, miłego życia,
*świeżości spojrzenia,
*głównej wygranej na loterii,
*pozytywnej aury,
*pogody ducha,
*pomyślnych wiatrów,
*gorącej miłości,
*wygodnych butów,
*cudownych wakacji,
*szczęścia,
*pociechy z wnuków,
*punktualnych pociągów,
*świętego spokoju,
*jachtu,
*żadnych trosk.
*Powodzenia u płci przeciwnej,
*wysokich lotów,
*rześkich poranków,
*pomyślności,
*trafnych decyzji,
*intuicji w interesach,
*prezentów od losu,
*dużego łóżka,
*pękatego portfela,
*szerokiej drogi,
*miłego szefa,
*jasności umysłu,
*niebanalnych wyzwań,
*miłych snów,
*pewności siebie,
*wielkiej fortuny,
*wielu uśmiechów,
*bogatego wujka,
*błyskotliwych ripost,
*romantycznych wieczorów,
*udanych łowów,
*pasjonującej pracy,
*szansy na sukces,
*dużo słodyczy,
*pozycji lidera,
*szampańskiej zabawy,
*mocnego dachu nad głową,
*samych pozytywnych wibracji,
*pełni życia,
*wielu niezapomnianych chwil.
*Dużo słońca,
*olimpijskiej kondycji,
*pomyślności,
*jak najmniej zmartwień,
*wyjścia z każdej sytuacji,
*uwielbienia u podwładnych,
*pasma sukcesów,
*niezmiennie zielonego światła,
*czystego nieba,
*stu lat życia,
*końskiego zdrowia,
*sławy,
*pokaźnego konta,
*manny z nieba,
*wysokich wygranych,
*ciągle nowych rekordów,
*niskich kosztów,
*bezpiecznych lądowań,
*wielu ciekawych znajomości,
*wygranych przetargów,
*sumiennych dłużników,
*taaaakiej ryby,
*najwyższego miejsca na podium,
*dobrego fryzjera,
*radosnych świąt,
*serca jak dzwon,
*pewnej ręki,
*komfortowych warunków,
*przyjemnych doznań,
*wielu wzruszeń.
*Mocnej głowy,
*powodzenia,
*stopy wody pod kilem,
*otrzymania najwyższych odznaczeń,
*osiągnięcia wyznaczonych celów,
*pełnego sejfu,
*szczęścia w kartach,
*sprzyjającej pogody,
*dobrych zbiorów,
*kolorowych chwil,
*twórczego podejścia do pracy,
*połamania pióra,
*góry pieniędzy,
*samych słonecznych dni,
*smacznego jajka,
*uroku osobistego,
*mnóstwa prezentów,
*udanych negocjacji,
*serdecznych przyjaciół,
*grzecznych dzieci,
*udanych wakacji,
*miejsca w Księdze Rekordów Guinessa,
*większości w parlamencie,
*miłego wypoczynku,
*wesołego towarzystwa,
*dobrego apetytu,
*szczęśliwej podróży,
*złotej jesieni,
*poczucia humoru,
*anielskiej cierpliwości przy czytaniu tych życzeń.
*Wiecznej młodości,
*licznego potomstwa,
*niewieszającego się komputera,
*sławy i chwały,
*lekkości bytu,
*pokojowego rozwiązania wszystkich konfliktów,
*szybkiego rozwoju gospodarczego,
*hojnych sponsorów,
*korzystnego układu gwiazd,
*miłosnych uniesień,
*czytelnych instrukcji,
*cichych wielbicieli/elek,
*mistrzowskich zagrań,
*dobrej nocy,
*wielkiej przygody,
*słodkich snów,
*wystrzałowej zabawy sylwestrowej,
*zgranej ekipy,
*pomyślności na nowej drodze życia,
*pociechy z pociechy,
*lojalnych współpracowników,
*bujnej wyobraźni,
*interesujących przeżyć,
*rodzinnej atmosfery,
pomyślnych wieści,
*radości życia,
*dobrego serca,
*pełnego szkła,
*suto zastawionego stołu,
*złotej rybki.
*Zimnego piwa,
*zasięgu w każdym miejscu,
*gry fair play,
*nieomylnych decyzji,
*miejsca w historii,
*głównych ról,
*kreatywności,
*podróży dookoła świata,
*udanych szkoleń,
*efektywnych poszukiwań,
*pakietu kontrolnego,
*bogatej kolekcji,
*dużo wolnego czasu,
*beztroskiego życia,
*dobrej passy,
*celnych strzałów,
*zdobycia Mount Everestu,
*wolności,
*trafnych wyborów,
*gradu prestiżowych nagród,
*spokoju ducha,
*oddechu od codzienności,
*samych piątek w szkole,
*godnych przeciwników,
*szczerych komplementów,
*wszelkiej pomyślności,
*codziennych atrakcji,
*świetlanej przyszłości,
*hossy na giełdzie,
*korzystnego horoskopu.
*Zdjęcia na okładce,
*miłych sąsiadów,
*wiary w sukces,
*mocy zawsze z Wami,
*wielu alternatyw,
*przychylności bogów,
*tolerancji,
*własnego odrzutowca,
*gorączki sobotniej nocy,
*piwniczki pełnej wina,
*silnej woli,
*wyrozumiałego spowiednika,
*zamku w Szkocji,
*ambitnych planów,
*kilku odkryć i kilku wynalazków,
*owacji na stojąco,
*zniewalającego uśmiechu,
*szczęśliwego trafu,
*płomiennych uczuć,
*pomocnej dłoni,
*niezawodnej pamięci,
*nieprzemijającej urody,
*asa w rękawie,
*sprawnych hamulców,
*miękkiego lądowania,
*dużo nadzienia w pączku,
*strumieni szampana,
*kominka,
*rozbicia banku.
*Recepty na szczęście,
*zabawy do białego rana,
*odwagi cywilnej,
*dobrej prasy,
*ptasiego mleczka,
*przygód z happy endem,
*długich wakacji,
*dużo rodzynek w cieście,
*zmysłowych nocy,
*gwiazdki z nieba,
*wiernego psiaka,
*celnego oka,
*sportowego wozu,
*różowych okularów,
*ruchu w interesie,
*stabilnej waluty,
*zgrabnej figury,
*siły perswazji,
*zdolności nadprzyrodzonych,
*ostatniego słowa,
*dobrego smaku,
*własnego sposobu na życie,
*w zdrowym ciele - zdrowego ducha,
*właściwych wniosków,
*widoków na przyszłość,
*podzielnej uwagi,
*czterolistnej koniczyny.


piątek, 18 grudnia 2015

Drobne przyjemności


Przemyśl każdą rzecz, zanim przejdziesz do następnej... To są rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność, ostatnie linijki pozostawią Ci coś do myślenia...

*Zakochanie się
*Śmianie się tak, że aż zabolą Cię mięśnie twarzy
*Gorący prysznic
*Żadnych kolejek w supermarkecie
*Odświętny wygląd
*Otrzymanie e-maila
*Jazda po pięknej drodze
*Gdy grają twoją ulubioną piosenkę w radiu
*Leżenie w łóżku i słuchanie deszczu padającego za oknem
*Gorące ręczniki prosto z suszarki
*Shake czekoladowy lub waniliowy
*Rozmowa zamiejscowa
*Kąpiel z bąbelkami
*Chichotanie
*Dobra rozmowa
*Plaża
*Gdy znajdziesz 100 złotych w płaszczu z zeszłej zimy
*Śmianie się z siebie
*Telefon o północy, który trwa godzinami
*Bieg pod spryskiwaczem
*Śmiech bez powodu
*Gdy ktoś Ci powie, że jesteś piękna / piękny
*Przyjaciele
*Gdy przypadkowo usłyszysz, jak ktoś mówi coś miłego o Tobie
*Gdy budzisz się rano i okazuje się, że masz jeszcze kilka godzin snu
*Pierwszy pocałunek
*Poznawanie nowych przyjaciół lub spędzanie czasu ze starymi
*Zabawa z nowym szczeniaczkiem
*Słodkie sny
*Gdy ktoś się bawi Twoimi włosami
*Gorąca czekolada
*Wycieczki z przyjaciółmi
*Huśtanie się na huśtawce
*Rozpakowywanie prezentów pod choinką przy równoczesnym jedzeniu ciasteczek i piciu likieru
*Gdy znajdujesz słowa piosenki wydrukowane na okładce nowego CD tak, abyś mogła / mógł śpiewać nie czując się głupio
*Pójście na dobry koncert
*Nawiązanie kontaktu wzrokowego z przystojnym nieznajomym / piękną nieznajomą
*Wygranie gry zespołowej
*Robienie ciasteczek czekoladowych
*Gdy przyjaciel przyśle Ci ciasteczka domowej roboty
*Spędzanie czasu z bliskimi przyjaciółmi
*Widzieć i słyszeć śmiech przyjaciół
*Trzymać za rękę osobę, na której Ci zależy
*Pobiec do starego przyjaciela i uświadomić sobie, że rzeczy (dobre lub złe) nigdy się nie zmieniają
*Jeździć na najlepszej kolejce górskiej bez przerwy
*Obserwowanie wyrazu twarzy osoby, gdy ta otwiera wymyślony przez Ciebie prezent
*Oglądanie wschodu słońca
*Gdy wstajesz z łóżka każdego poranka i dziękujesz Bogu za następny piękny dzień.
*Gdy mąż / żona przyniesie Ci kawę do łóżka

PRZYJACIELE SĄ JAK ANIOŁY,
KTÓRE PODNOSZĄ NAS,
KIEDY NASZE SKRZYDŁA MAJĄ KŁOPOTY
Z PRZYPOMNIENIEM SOBIE, JAK SIĘ LATA.


Oceń stan swojego zdrowia - nastawienie psychiczne