Według Światowej Organizacji Zdrowia co roku na świecie odnotowuje się prawie 11 mln. zachorowań (w ciągu najbliższego dwudziestolecia liczba ta ma się podwoić). W Polsce 130 tys. osób rocznie dowiaduje się o chorobie; 85 tys. co roku umiera. Daje to nam liczbę około 232 osób dorosłych i dzieci dziennie. Oznacza to, że średnio co 6 minut ktoś w Polsce umiera na chorobę nowotworową!
Do zdrowia powraca jedynie 30% dorosłych Polaków oraz 75% polskich dzieci. Skąd te przerażające statystyki?
Przyczyną braku powodzenia w leczeniu jest zwykle zbyt późne wykrycie nowotworu. Wiąże się to z niską wiedzą społeczną na jego temat, która automatycznie rodzi irracjonalny lęk. Im więcej wiemy o przyczynach raka, tym lepiej możemy się bronić. Choroba nie wybiera i dotknąć może każdego z nas. Najczęściej atakujący jest rak płuc oraz rak piersi. Rak jest plagą naszych czasów.
Nie bój się, weź życie w swoje ręce i dowiedz się wszystkiego na temat nowotworów (szczególnie tych najczęściej atakujących: raka płuc oraz raka piersi
Świeżo upieczone mamy mają kolejny powód, aby zrzucać kilogramy przybrane podczas ciąży, inny niż chęć wciśnięcia się w stare dżinsy. Nowe badania wskazują na związek między tyciem dorosłych kobiet, a zwiększonym ryzykiem raka piersi po menopauzie.
Naukowcy sugerują, że tycie 30- i 40-latek, przybranie na wadze po pierwszej ciąży oraz po menopauzie może mieć znaczenie dla ryzyka wystąpienia raka piersi po menopauzie. Informację taką zamieszcza pismo "International Journal of Cancer".
Nadwaga jest czynnikiem ryzyka raka piersi. Coraz więcej badań i obserwacji wskazuje jednak na to, że dla ryzyka raka piersi większe znaczenie niż bezwzględna waga ciała ma fakt tycia przez dorosłe kobiety.
Wpływ określonego czasu tycia dorosłych kobiet na ryzyko raka piersi badali - na 1.166 kobietach z tym nowotworem i 2.105 kobietach zdrowych - dr Daikwon Han z Morehead State University w Kentucky (USA) oraz ich współpracownicy.
Naukowcy ci zauważyli m.in. że u kobiet po menopauzie, które przybrały na wadze ponad 30 kg od ukończenia 20 lat do momentu menopauzy, ryzyko raka piersi jest około 70-proc. większe niż u kobiet, które w tym samym czasie przytyły mniej niż 10 kg.
Naukowcy zaobserwowali też, że każdy wzrost wagi u dorosłych kobiet o około 5,5 kg zwiększa ryzyko tej choroby o 4 proc. Wyniki te pozwalają sądzić, że istnieją określone lata, w których przybieranie na wadze ma "większy wpływ" na ryzyko raka piersi - wnioskuje Han
To, co najbardziej mi się podoba w tym podejściu, to wiara w człowieka. W to, że ma w sobie pełno zasobów, których nawet nie jest świadomy. Swoją siłę może czerpać z swojego wnętrza i sam może sobie pomóc.Musi tylko tego chcieć i w to wierzyć.
Kontrowersje budzi terapia objawowa. Z jednej strony odcięcie się od korzeni i przyczyn zaburzeń jest kuszące. Przynajmniej pacjent nie musi dowiadywać się przykrych rzeczy takich jak np. to , że wszystkiemu winni są jego rodzice. Nie musi też drugi raz przechodzić przez traumatyczne sytuacje. Jednak trochę wątpliwe jest to, czy w sumie tylko takie powierzchowne załatwienie problemu, przez usunięcie objawów nie spowoduje nawrotu zaburzeń przy pierwszej negatywnej sytuacji. Możliwe też, że przez oddalenie od pacjenta przyczyn i zmianie przez niego podejścia nastąpi wzmocnienie mechanizmów obronnych.Mechanizmy obronne są skutecznym sposobem nie myślenia o problemach, lecz na dłuższą metę nieskutecznym, bo problemy zrzucone do podświadomości mogą zawsze wrócić i to nawet w gorszej postaci.
Dodatnim aspektem jest stawianie celi pozytywnych. Ważne jest to, co jest możliwe do osiągnięcia, określenie rozwiązania tego, do czego chce się dążyć. Pacjent myśli pozytywnie. Zamiast analizować i roztrząsać przyczyny oraz rozwodzić się nad negatywną przeszłością, której już nie można zmienić- całkowita koncentracja na zasobach tkwiących w jednostce i kreatywnym rozwiązaniu jej problemu. Terapie NLP prowadzą do natychmiastowych zmian w zachowaniu. Już podczas spotkania z terapeutą pacjent zmienia swoje nastawienie i percepcję problemu. Następuje rzutowanie w przyszłość: oczekiwania pacjenta stają się samo spełniającymi się przepowiedniami, wchodzi on w przyszłą sytuację z nowymi zasobami. Próbuje on sobie wyobrazić hipotetyczną sytuację w której ujawnić by się mogły frapujące go skłonności i po analizie między innymi jego reakcji fizjologicznych , mimiki i ogólnej postawy można zauważyć zmianę podejścia. Może to być podstawą jego faktycznego zachowania w rzeczywistej sytuacji. Z drugiej strony nie mamy pewności, że zmienione zachowanie naprawdę wystąpi. W przytulnym i odosobnionym gabinecie pacjent może czuć się pewnie, ale jak zadziała w sytuacji stresowej- można jedynie przypuszczać.
Podobnie dzieje się w generowaniu nowych zachowań- pacjent obserwuje w wyobraźni siebie zachowującego się w sposób go satysfakcjonujący, stwarza scenę, nastrój, ścieżkę dźwiękową, potem wchodzi w obraz samego siebie i odgrywa ją. Ma to być zapoznanie się z daną sytuacją, popróbowanie jakby to było gdy ma się do czynienia z jakimś nowym zadaniem, lub gdy chce się coś zmienić. Jak jednak będzie w rzeczywistości? W najlepszym wypadku oswojenie się z sytuacją, ale przecież inne zmienne mogą się pojawić w realnym zdarzeniu.
Następnym bulwersującym mnie zjawiskiem jest technika polegająca na kotwiczeniu. Kotwicą jest bodziec, który jest połączony ze stanem fizjologicznym i który go wyzwala. Chyba jednak musiałabym się poddać temu, żeby ktoś mi założył kotwice kinestetyczne, by w to uwierzyć. Jak na razie wydaje mi się nieprawdopodobne to, że gdy złapie się pacjenta za kolano w momencie odczuwania przez niego jakiejś silnej emocji, to następnym razem, gdy będzie chwycony odczuje ją równie silnie i taką samą . Chociaż związek bodziec- reakcja może to potwierdzać, ja jednak mam wątpliwości. Myślę, że to wszystko zależy od gotowości pacjenta do współpracy , od jego wyobraźni, jego umiejętności wprowadzania się w stany emocjonalne i przede wszystkim pamięci do faktów i szczegółów z przeszłości. Z
najomość technik NLP może dawać pozytywne rezultaty w udoskonalaniu siebie, poznaniu swoich zasobów, rozwoju osobowym. Bardzo pożyteczna z pewnością jest umiejętność synestezji zmysłów by w pełni odbierać rzeczywistość. Umiejętności i wzorce postępowania mogą być pomocne przy budowaniu więzi i kontaktów, współpracy, bardziej efektywnej komunikacji.
Dużą zasługą jest to, że twórcy NLP opracowali metodę i proces odkrywania zasad stosowanych na danym polu przez jednostki wybitne dla osiągania wybitnych rezultatów tzw. Modelowanie. Analizując życie i sposoby działania słynnych terapeutów i geniuszy; ich sposób myślenia, generowania inf., rozwiązywania problemów, stworzyli jakby receptę na to jak działać by mieć takie wyniki jak oni. W pewnym stopniu obalili tezę, że geniusz jest tylko wrodzony,ukazali, że dzięki ciężkiej pracy i praktyce oraz korzystaniu ze strategii wybitnych jednostek można im dorównać.
Modelowanie jako proces replikacji ludzkiej doskonałości polega na opanowaniu przekonania, fizjologii i specyficznych procesów myślowych tj. strategii, które się za nimi kryją.
Twórcy NLP określili sposoby myślenia o tym, jak działamy- ramy behawioralne( filtry) . Wszystko zależy od tego, jak o tym myślimy, w jakie ramy to włożymy. Jakie nadamy temu znaczenie i jak do tego podejdziemy. Zdolność dokonywania zmian daje nam większą wolność i wybór.Gdy zmieniamy znaczenie, zmieniają się reakcje i zachowania. Podstawowymi zasadami są : orientacja na cel( a nie na problem); pytać raczej jak niż dlaczego,informacja zwrotna( w przeciwieństwie do porażki); rozważać raczej możliwości, niż konieczności; raczej ciekawość i fascynacja niż stawianie założeń.
Możemy znaleźć lepsze alternatywy dla niechcianego zachowania poprzez zastosowania techniki przeramowania sześciostopniowego. Posługuje się ono np. ideą drugorzędnej korzyści- jakiekolwiek dziwaczne i destrukcyjne wydawałoby się zachowanie, na jakimś poziomie zawsze służy ono jakiemuś celowi(zazwyczaj nieświadomemu np. strach chroni nas przed niebezpieczeństwem).
NLP pragnie dać ludziom więcej możliwości,więcej wyborów, alternatywnych wyjść z kłopotliwej sytuacji. Nie ma jednej recepty na pozbycie się problemów , lecz pacjent sam musi wymyślić jakie rozwiązania mógłby wziąć pod uwagę.Niewątpliwą zasługą twórców NLP jest stworzenie metamodeli językowych służących lepszej komunikacji i zrozumieniu. Gdy ustali się uniwersalne znaczenia dla danych pojęć, jasne zasady zadawania pytań, można uniknąć pomyłek , spowodować by odpowiedzi były bardziej precyzyjne, bez dwuznaczności. Metamodel może być użyty do: zbierania inf., rozjaśniania znaczeń, rozpoznawania ograniczeń, otwierania nowych możliwości.
Inną skuteczną techniką może być używanie metafor, choćby z tak błahego względu jak ten, że ludzie mają skłonność do wczuwania się w rolę bohatera książki, czy filmu. Znajdują podobieństwa, nawet wtedy, gdy są minimalne i razem z nim przeżywają jego losy. Książki lub filmy mają ogromny wpływ na odbiorców, a co dopiero opowieść stworzona specjalnie dla nich , ukazująca podobieństwo i odzwierciedlająca losy słuchacza.
Poznanie przez ludzi ich systemów reprezentacji- odzwierciedlenia w myślach ich zmysłów może zwiększyć ich skuteczność odbierania, kodowania i magazynowania informacji. Pomocne to może być , jak i inne techniki NLP np. w biznesie , gdzie mamy do czynienia z zespołem ludzi pracujących dla wspólnego celu. Muszą oni przede wszystkim potrafić określić ten cel . Trzeba ich nauczyć efektywnej komunikacji wewnątrz grupy i ze światem zewnętrznym. Zaszczepić w nich umiejętności prawidłowego rozpoznania środowiska oraz utrzymywania potrzeb i reakcji klientów w pamięci. Muszą być oni zaangażowani w sukces. Niezbędne są dla nich: dostęp do zasobów, elastyczność, filtry percepcyjne, umiejętności w zakresie prezentacji i komunikacji. Ważna jest umiejętność zwalczenia strachu przed publicznymi wystąpieniami. To wszystko może im zapewnić dobry trening NLP.
Oprócz biznesu NLP ważne jest dla edukacji. Można ulepszyć swoje sposoby uczenia, poprzez naukę tego, jak się uczyć. Poznanie strategii myślowych, czy umiejętność używania jak największej ilości zmysłów do zapamiętania. Im większą liczbą reprezentacji danego materiału dysponujesz, tym większą masz szansę zapamiętania go.
NLP skłania do pozytywnego myślenia, stawiania sobie pozytywnych celi i możliwość odniesienia korzyści. Jednak chyba daje lepsze wyniki w udoskonalaniu siebie, uczeniu się , biznesie, niż w terapii, zwłaszcza poważniejszych przypadków np. psychopatii. Ładnie i przystępnie przedstawione teorie, wywodzące się z intuicji . Minusem jest to, że są słabo potwierdzone empirycznie. Ciekawe, czy terapia jest długo skuteczna i czy na długo starcza siła sugestii oraz czy zmiany są trwałe.
LITERATURA: Leslie Cameron Bandler ,,Ku harmonii w miłości" Saymour, O.Connor ,,Wprowadzenie do programowania neurolingwistycznego"
Książka dla Ciebie:Jak kontrolować swoje sny? Marek Kopydłowski "Świadome śnienie"
Rodzice zakazujący córkom randek ze starszymi od nich chłopcami mogą mieć rację.
Naukowcy z USA potwierdzili, że nastolatki te częściej palą, piją i używają narkotyków. Badanie tysiąca nastolatek potwierdziło, że towarzystwo rzeczywiście wpływa na zachowanie człowieka - oznajmili eksperci National Center on Addiction and Substance Abuse (CASA) przy Columbia University.
"Stwierdziliśmy ścisły związek między zachowaniami seksualnymi dziewcząt i ich randkami, a ryzykiem wpadnięcia w nałogi palenia, picia lub stosowania środków odurzających" - mówi przewodniczący CASA Joseph Califano.
Coroczne badanie CASA wykazało, że im więcej czasu nastoletni człowiek spędza ze swoją sympatią i im bardziej aktywni seksualnie są jego przyjaciele, tym większe prawdopodobieństwo, że sam zacznie palić, pić lub używać narkotyków.
Ryzyko nadużywania alkoholu lub narkotyków rośnie najbardziej u dziewcząt spotykających się z chłopcami starszymi od nich o co najmniej dwa lata.
Badanie wykazało, że alkohol piło 58 proc. dziewcząt mających sympatię co najmniej o dwa lata starszą. Dziewczęta randkujące z rówieśnikami lub też nie umawiające się na randki piją rzadziej. Z tej grupy do picia alkoholu przyznało się 25 proc.
Połowa badanych dziewcząt spotykających się ze starszymi chłopcami bądź mężczyznami paliła marihuanę. Do stosowania jej przyznało się też 8 proc. pozostałych dziewcząt.
Aż 65 proc. dziewczyn preferujących randki ze starszym chłopakiem paliło papierosy. Wśród dziewcząt spotykających się z chłopcami młodszymi, odsetek ten wynosił 14 proc.
45 proc. nastolatek uczestniczących w badaniu mówiło, że uczestniczyło w przyjęciach, gdzie dostępny był alkohol. 30 proc. było co najmniej raz na imprezie z marihuaną, a 9 proc. - z kokainą lub Ecstasy.
Badanie wykazało też, że nastolatki nie gardzą pomocą rodziców. Zapytane, o czym chciałyby "uczciwie porozmawiać z rodzicami przy obiedzie" 42 proc. stwierdziło, że o randkach, a 30 proc. - o używkach.
"Dlaczego tak lubimy pouczać ludzi którzy źle postępują? Wbrew powszechnym opiniom to wcale nie kwestia kultury. Po prostu - sprawia nam to wielką przyjemność"
Naukowcy z Uniwersytetu w Zurychu w "Science" opisują, co dzieje się w naszej głowie, kiedy kogoś karcimy.
Szwajcarscy uczeni sugerują, że nasze poczucie sprawiedliwości i chęć karania winnych może nie mieć swojego źródła w kulturze, ale w naszej biologii.
Prowadząca badania Dominique de Quervain wybrała do doświadczeń 50 ochotników - młodych mężczyzn o dobrym zdrowiu, bez najmniejszych odchyleń psychicznych. Uczestniczyli oni w eksperymencie w formie nieco skomplikowanej gry. Grali o prawdziwe pieniądze, które mogli zyskać lub stracić w zależności od tego, jak reagowali na zachowanie przeciwnika. Uczestnik mógł na przykład ukarać przeciwnika za samolubstwo.
W mózgach mężczyzn biorących udział w eksperymencie uaktywniał się obszar związany z tak zwanym układem nagrody. W momencie, gdy kogoś upominali, robiło im się po prostu przyjemnie. Układ nagrody jest również odpowiedzialny za popęd seksualny.
Zaburzenia pracy układu nagrody - gdy jest on na przykład ciągle pobudzony i nie zaspokojony - są jedną z przyczyn rozwoju nałogów. Możliwe więc, że istnieje także niezaspokojony popęd do karania innych. Znane są przecież przypadki osób mających poczucie misji, które wyruszają ze strzelbą w miasto, karząc innych za mniej lub bardziej realne winy
Pośpiech, który towarzyszy nam na co dzień, może być przyczyną poważnych problemów ze zdrowiem. Nawet jeżeli jeszcze teraz nie odczuwamy tego zbyt dotkliwie, w rzeczywistości fundujemy swojemu organizmowi bardzo trudne warunki, w których stres łączy się często z brakiem snu i kiepską dietą. Może to prowadzić do poważnych problemów związanych z chorobami serca i układu krążenia. Ogólne osłabienie naraża nas również na większe niebezpieczeństwo związane z innymi chorobami, z którymi silniejszy i bardziej wypoczęty organizm na pewno by sobie poradził. Zapracowani chorują częściej
Ciężka i odpowiedzialna praca, poranne wstawanie, litry wypijanej kawy, późne powroty do domu i jeszcze późniejsze udawanie się na spoczynek - to częsty obraz w przypadku wielu z nas. Osiągnięcie sukcesu zawodowego często wymaga wytężonej pracy od rana do wieczora. Nawet jeżeli wiąże się ona z naszymi ambicjami i zaspokaja nasze potrzeby związane z rozwojem osobistym, nasz organizm odbiera ją jako wytężony wysiłek. Choć wykonujemy pracę umysłową, stres z nią związany jest zjawiskiem w stu procentach fizycznym i dającym się zbadać.
Odwiedzamy lekarza
Osoby, które dużo pracują zdają sobie zazwyczaj sprawę ze słuszności powiedzenia „czas to pieniądz”. Ludzie pracujący więcej niż inni odraczają często wizyty lekarskie, ponieważ twierdzą, że nie mają czasu na siedzenie w przychodniach i bieganie po kolejnych laboratoriach w celu wykonania wszystkich zleconych badań.
Badanie stanu zdrowia nie musi nam wcale zabierać tak dużo cennego czasu. Jeżeli nie przekroczyliśmy 40. roku życia, czujemy się dobrze i nie zauważamy u siebie żadnych niepokojących objawów, badania profilaktyczne powinniśmy przeprowadzić raz w roku. Szybkie badania dla pracoholików
Z myślą o zapracowanych powstał program 24h dla zdrowia realizowany przez centrum medyczne ENEL-MED. Jest to rozwiązanie, które nawet najbardziej zabieganych pracoholików skłoni do wybrania się na kompleksowe badania. Korzystając z programu możemy w ciągu jednego dnia wykonać wszystkie podstawowe badania, które zinterpretuje wykwalifikowany lekarz prowadzący. Na podstawie oceny może on zdecydować jakie dalsze badania i ewentualne leczenie powinno zostać w naszym przypadku zastosowane. Nawet najbardziej zapracowani powinni być zatem w stanie wygospodarować jeden dzień na dokładne sprawdzenie stanu zdrowia, zanim pojawią się nieprzewidziane problemy i komplikacje.
W erze komputerów i Internetu praktycznie każdy z nas posiada swój prywatny komputer, przy którym spędza od kilku do nawet kilkunastu godzin dziennie
Patrzenie w monitor powoduje wiele problemów ze wzrokiem, na które skarży się praktycznie 95% osób pracujących przy komputerze. Czy da się zapobiec przykrym dolegliwościom? Czy wina leży po stronie komputera czy może są inne podłoża problemów ze wzrokiem? Piekący ból
Tak naprawdę winę za ból oczu i problemy z ich odpowiednim nawilżeniem ponoszą warunki panujące w pomieszczeniu, w którym pracujemy oraz nasze złe nawyki. Powinniśmy zacząć od przyjrzenia się oświetleniu w jakim pracujemy – wszelkiego rodzaju jarzeniówki niszczą oczy, ponieważ taki rodzaj światła jest zbyt ostry do długotrwałej pracy na komputerze. Światło w pomieszczeniu powinno być rozproszone, aby nie odbijało się od pozostałych przedmiotów. Najlepiej połączyć oświetlenie mieszane – górne i miejscowe np. przez zastosowanie lampy do czytania. Dodatkowo oświetlenie ustawione tak, że odbija się w ekranie komputera, również negatywnie wpływa na nasze oczy.
Sam komputer również wywołuje negatywny wpływ na nasz wzrok, ponieważ emituje pole elektrostatyczne, które przyciąga kurz, pyłki roślinne i bakterie mogące powodować alergiczne podrażnienie oczu, a nawet zapalenie spojówek. Ponadto dużym zagrożeniem dla oczu jest emitowane przez komputer ciepło, które bezpośrednio wpływa na podniesienie temperatury powietrza, a co za tym idzie powoduje powstawanie tzw. zespołu suchego oka. Podobnie ma się sprawa z klimatyzacją panującą w biurach – sprawia, że nasze oczy cierpią z powodu nadmiernej suchości. Czy mam problem z oczami? Poniżej podajemy listę najczęstszych objawów, które mogą doprowadzić nawet do poważnych chorób oczu: - pieczenie, swędzenie, ból oczu - pogarszająca się z czasem ostrość widzenia - bóle głowy podczas długotrwałego patrzenia w monitor - zamglone widzenie w dal lub z bliska - mrużenie oczu - podwójne widzenie
Jeśli pojawiają się tego typu objawy, trzeba jak najszybciej zadbać o to, by wyeliminować negatywne czynniki z naszego otoczenia.
Jak dbać o oczy?
Najlepiej umieścić monitor w odległości ok. 1 m od naszych oczu i ustawić go tak, aby nasze oczy znajdowały się na równi z górną krawędzią monitora. Jeśli mamy taką możliwość najlepiej ustawić monitor naprzeciwko okna, aby można było w każdej chwili móc podnieść wzrok i patrzeć w dal. Częsta zmiana odległości patrzenia pozytywnie wpływa na ludzkie oko. Nie należy zapominać również o mruganiu - patrzenie na monitor z nadmierną koncentracją powoduje szybkie wysychanie oka.Drugą kwestią jest dobranie odpowiedniego oświetlenia w pokoju – nie powinno odbijać się od monitora, najlepsze będzie połączenie oświetlenia górnego z miejscowym. Jeśli czujemy, że nasze oczy się męczą, lepiej pozostawić tylko niewielką lampkę na biurku czy stoliku.
Ważny jest również sam wyświetlacz LCD, który należy odpowiednio ustawić pod względem jasności i kontrastu dla większego komfortu patrzenia. Jeśli oglądamy wydrukowany materiał, należy go ustawić równo z monitorem, aby nie przekręcać ciągle głowy na boki.
Ćwiczenia
Jeśli czujesz ból oczu, a potrzebujesz szybkiej ulgi, najlepiej wykonać podane ćwiczenia: 1. Zamknij lekko oczy, nie zaciskaj ich.
2. Otwieraj oczy co 3-5 sekundy, jednak resztę twarzy pozostaw nieruchomą.
4. Następnie umieść palce na skroniach i zamrugaj szybko 10 razy.
5. Zamknij oczy i odpocznij, po czym weź głęboki wdech.
6. Możesz powtórzyć czynność kilkukrotnie.
Podsumowując
Dbanie o oczy podczas długotrwałego patrzenia na monitor powinno nam wejść w nawyk, ponieważ zaniedbywanie oczu prowadzi do stopniowego zmniejszania się ostrości widzenia. Proste ćwiczenia, nawyki czy dobranie odpowiedniego oświetlenia w pokoju polepszy nasz komfort pracy i wydłuży sprawność naszego wzroku. Warto mieć przy sobie krople do oczu oraz lupy do czytania, które przydadzą się zawsze wtedy, gdy nasz wzrok będzie już naprawdę zmęczony.
Artykuł powstał przy współpracy z firmą Dobre Lupy, która oferuje najlepsze lupy do czytania' firmy Eschenbach, które przydadzą się dla każdej osoby mającej problemy ze wzrokiem. Aby zapoznać się z pełną ofertą należy wejść na stronę http://www.dobrelupy.pl/, na której każdy krótkowidz znajdzie coś dla siebie