niedziela, 4 grudnia 2016

Podziel się życiem

Znalezione obrazy dla zapytania Podziel się życiem

Wielu ciężko chorych oczekujących na przeszczepienie serca lub wątroby umrze w oczekiwaniu na operację. 

Dla ludzi ze schyłkową niewydolnością nerek, leczonych za pomocą sztucznej nerki oznacza to konieczność pobytu w szpitalu 3 razy w tygodniu, znaczne ograniczenie aktywności i nieporównywalnie gorszą jakość życia.

Przeszczepianie narządów rozpoczęto na świecie przed ponad 50 laty. W Polsce program przeszczepiania narządów rozwijał się powoli i przy bardzo dużym wysiłku zaangażowanych w to osób, często pasjonatów. Do zrobienia było dużo: trzeba było walczyć o regulacje prawne, przekonywać opinię społeczną i środowiska lekarskie, zdobyć poparcie Kościoła, wreszcie starać się o fundusze. 

Do wyraźnego przyspieszenia doszło po wprowadzeniu w 1996 roku ustawy o Pobieraniu i Przeszczepianiu Komórek Tkanek i Narządów. Przeszczepianie narządów jest bardzo wrażliwą w odbiorze społecznym metodą leczenia. Tym różni się od innych metod, że potrzebny jest narząd, którego nie można kupić ani wyprodukować. Narząd, który musi pochodzić z organizmu innego człowieka. 

Dawcą nerki lub fragmentu wątroby może być – poza zmarłym – osoba bliska biorcy – rodzina, partner, wieloletni przyjaciel. Serce, wątroba, płuca, trzustka zawsze pochodzą z organizmu człowieka zmarłego. Z różnych powodów przeszczepianie nerek od dawców żywych w Polsce wykonuje się niezwykle rzadko (1,8% wszystkich przeszczepień nerek w skali roku).

Jest paradoksem, że podczas gdy większość ludzi akceptuje w razie konieczności (choroby) przyjęcie przeszczepu, to znacznie mniej osób świadomie wyraża zgodę na wykorzystanie swoich narządów (lub narządów swoich bliskich) po śmierci. Paradoksem jest również rozbieżność między deklarowaną akceptacją metody leczenia, a zachowaniem (zrozumiałym psychologicznie) w momencie utraty osoby bliskiej. Wreszcie paradoksem jest to, że do przeszczepienia potrzebny jest żywy narząd, pobrany od osoby zmarłej. 

Do aspektów przeszczepiania narządów szczególnie czułych w odbiorze społecznym należą: rozpoznawanie zgonu w oparciu o kryteria śmierci mózgu, problem wyrażania zgody (lub sprzeciwu) na pobranie narządów osoby zmarłej, zasady wyboru biorcy danego narządu i wreszcie, obawa przed komercjalizacją (podejrzenie handlu narządami i korzyści majątkowych). 

Z tych powodów liczba narządów pobieranych od zmarłych w celu ich przeszczepienia jest w Polsce daleka od potrzeb. Każde doniesienie medialne – oparte na publicznych wypowiedziach lub zasłyszanych, często niesprawdzonych informacjach – wywiera głęboko negatywny wpływ na społeczny odbiór tej metody leczenia. W interesie społecznym konieczna jest pełna przejrzystość wszystkich procedur transplantacyjnych – zasad rozpoznawania zgonu człowieka, sposobu doboru narządu do odpowiedniego biorcy, zachowanie procedur zapewniających pełne bezpieczeństwo i dobre bezpośrednie i odległe wyniki przeszczepienia. 

Wszystkie te zasady dokładnie określa  Ustawa Transplantacyjna (2006), zgodna z Dyrektywą Unii Europejskiej dotyczącą przeszczepiania tkanek i komórek (2004). Polskie prawo zezwala na pobieranie narządów od osób zmarłych, pod warunkiem, że za życia nie wyrazili oni na piśmie swojego sprzeciwu (tzw. zgoda domniemana). Podobnie odbywa się to w większości krajów europejskich. 

W Polsce, mimo że nie wymagają tego uregulowania prawne, przed pobraniem narządu, zawsze rozmawia się z rodziną osoby zmarłej.Zgon osoby, od której pobierane są narządy, rozpoznaje – kierując się ściśle ustalonymi kryteriami – niezależna komisja lekarska. Procedury te są tak skonstruowane, że nie może dojść do pomyłki, a członkowie komisji nie biorą nigdy udziału ani w operacji pobrania, ani przeszczepienia narządu.Po komisyjnym rozpoznaniu zgonu, o możliwości pobrania i przeszczepienia narządu zawsze zawiadamiane jest Ogólnopolskie Centrum Organizacyjne Poltransplant, które dalej koordynuje proces pobrania i wyboru właściwego biorcy w przypadku nerki oraz decyduje, w którym z ośrodków wykonane będzie przeszczepienie wątroby, trzustki czy serca. 

Wybór biorcy odbywa się według ściśle określonych zasad. Obowiązują kryteria medyczne. Niemożliwe jest dokonanie przeszczepienia narządu u nikogo, kto nie znajdował się wcześniej na liście oczekujących na zabieg. Nie ma również żadnej możliwości handlu narządami, ani wykorzystania narządu (nerki) od płatnego dawcy. Szczególnie ważnym i odpowiedzialnym zadaniem środowiska lekarskiego jest wyjaśnianie rodzących się w społeczeństwie wątpliwości związanych z przeszczepianiem narządów. Przekonywanie, że jest to jedyna w pełni skuteczna metoda leczenia chorych ze skrajną niewydolnością serca, wątroby, nerek oraz innych narządów. 

Konieczna jest pomoc mediów i autorytetów moralnego Kościoła Katolickiego w Polsce. Media mogą wywierać ogromny wpływ na odbiór społeczny przeszczepiania narządów – zarówno pozytywny, jak i negatywny. Przez wiele lat, większość czasopism, programów radiowych i telewizyjnych służyło nieocenioną pomocą środowisku medycznemu i pacjentom w rozpowszechnianiu tego najwyższej szlachetności gestu człowieka, jakim jest bezinteresowne zaoferowanie części samego siebie. Gestu, który ratuje życie innemu, który pozwala mu normalnie żyć – gestu nazwanego przez Jana Pawła II „autentycznym aktem miłości". 

Medycyna transplantacyjna ma swoje ważne miejsce w systemie ochrony zdrowia. Przeszczepianie narządów potrzebne jest ludziom chorym. Stanowi jedyny sposób ratowania przed zgonem wielu chorych z niewydolnością serca, wątroby, płuc czy nerek. Polska Unia Medycyny Transplantacyjnej i środowisko lekarzy transplantologów oddane są tej właśnie idei. Do ratowania życia tym, dla których przeszczep jest jedyną szansą nie wystarczy jednak tylko wiedza, umiejętności i oddanie lekarzy. 
Niezbędna jest także dobra wola, świadomość i wsparcie ze strony wszystkich innych środowisk.

W ramach edukacji należy informować społeczeństwo przede wszystkim o pełnej przejrzystości wszystkich stosowanych w Polsce procedur transplantacyjnych (zasady rozpoznawania zgonu człowieka, sposób doboru narządu do odpowiedniego biorcy) oraz regulacjach prawnych (deklaracja zgody, domniemanie zgody). 

Niezmiernie istotne jest nagłośnienie stanowiska Kościoła w sprawie pobierania i przeszczepiania narządów. Papież Jan Paweł II mówił, że należy zaszczepić w sercach ludzi, zwłaszcza młodych, szczere i głębokie przekonanie, że świat potrzebuje braterskiej miłości, której wyrazem może być decyzja o darowaniu narządów".

Rzetelna edukacja to warunek akceptacji społecznej wobec transplantacji narządów, a co za tym idzie wzrost ilości wykonanych przeszczepów a tym samym uratowanych istnień ludzkich.


sobota, 3 grudnia 2016

Kilka nowych technik radzenia sobie ze stresem

Znalezione obrazy dla zapytania Kilka nowych technik radzenia sobie ze stresem

Technika nr 1 - Balon


Włącz muzykę relaksacyjną i zamknij oczy, wyobraź sobie, że wszelkie twoje problemy, zmartwienia i troski wkładasz do dużego nadmuchanego balonu, który trzymasz w ręku za sznurek po chwili puszczasz balon i obserwujesz, jak unosi się do góry i oddala w kosmos a wraz z nim twoje troski i stresy; głęboko oddychaj otwórz oczy weź 5 głębokich oddechów (wyłącz muzykę) lekko potrząśnj całym ciałem (przez 10-15 sekund)

Technika nr 2 - Kula światła


Włącz muzykę relaksacyjną, usiądź bądź połóż się wygodnie zamknij oczy, wyobraź sobie nad swoją głowę kulę złotego światła. Złoty kulisty obłok świetlny powoli przenika najpierw przez głowę, przechodzi dalej przez całe ciało do stóp.Pomyśl, że to światło tak przenikając oczyszcza i uzdrawia twoje wnętrze.Teraz wyobraź sobie kulę czerwoną; i tak samo jak poprzednio....
Dalej po kolei wyobrażaj sobie kulę: pomarańczową, żółtą, zieloną, niebieską, purpurową i fioletową

Wyobrażanie sobie różnych barw pomaga odzyskać równowagę, witalność i dobre samopoczucie. Żółcienie i czerwienie stymulują, błękity i zielenie uspokajają.

Technika nr 3 - Talizman snu


Ta technika pochodzi z praktyki Tybetańskiej Jogi Snu. Jest bardzo prosta i pozwala zdystansować się od otaczających nas sytuacji, uwolnić od napięć i wyostrzyć świadomość. Polega na tym, że wszystko co się wydarza traktujemy jak sen, który nam się śni. Jesteśmy świadomi, że to nam się śni a my to obserwujemy. Cokolwiek robimy, rozluźniamy się i zaczynamy to obserwować jakby to był sen. Stojąc w kolejce zamiast się denerwować myślimy: to jest sen, ja śnię. 

Takie zdystansowanie pozwala nam spojrzeć na sytuację bezstronnie bez ulegania stresującym emocjom.


piątek, 2 grudnia 2016

Cukrzyca

Znalezione obrazy dla zapytania cukrzyca

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na świecie na cukrzycę choruje 180 mln ludzi, a do roku 2030 r. ich liczba będzie ponad dwa razy wyższa.


czwartek, 1 grudnia 2016

STŁUSZCZENIE WĄTROBY

Znalezione obrazy dla zapytania STŁUSZCZENIE WĄTROBY

Odchudzanie wątroby.


Jemy, niestety, za dużo i za tłusto. Mamy mało ruchu. Konsekwencją tego mogą być nie tylko nadciśnienie, cukrzyca, ale i stłuszczenie wątroby.

Choroba ta wciąż kojarzy się z nadużywaniem alkoholu. Tymczasem okazuje się, że dotyczy także osób, które nie piją go w ogóle lub umiarkowanie. Są wśród nich również dzieci i nastolatki. Na niealkoholowe stłuszczenie wątroby cierpi już 6 milionów Polaków. Główną przyczyną są nadwaga i otyłość, które dotyczą co czwartego mieszkańca naszego kraju.

Kropelka tłuszczu w komórce


Na czym polega stłuszczenie wątroby?
Na odkładaniu się tłuszczów w jej komórkach, co upośledza ich funkcje. Konsekwencją bywa stan zapalny i włóknienie tego narządu. Marskość (zastępowanie komórek wątroby przez bezużyteczną tkankę łączną) jest rzadkością. Choroba często jest wykrywana przypadkiem, np. podczas USG jamy brzusznej, bo może nie sprawiać żadnych dolegliwości. Tylko niektóre osoby czują ucisk lub ból pod prawym podżebrzem, skarżą się na zmęczenie i osłabienie. Objawów tych jednak z reguły nie wiążą z wątrobą, podobnie jak złego stanu psychicznego, a nawet depresji, które towarzyszą stłuszczeniu. Ale też nie zawsze informują o nim badania, np. próby wątrobowe czy stężenie cholesterolu całkowitego. Dopiero zbyt niski poziom dobrego cholesterolu (HDL) i podwyższony trójglicerydów mogą sugerować, że wątrobie coś dolega.

Z centymetrem w ręku


Kiedy możesz podejrzewać, że cierpisz na stłuszczenie wątroby?
Gdy masz otyłość brzuszną (twój obwód talii wynosi ponad 88 cm). Nadwaga bowiem to najczęstsza przyczyna choroby. Nie jest łatwo z nią walczyć, zwłaszcza gdy uwarunkowana jest genetycznie. Jednak wcale nie jest pewne, że odziedziczyłeś po przodkach skłonność do tycia. Nadprogramowe kilogramy to niejednokrotnie rezultat niewłaściwego sposobu odżywiania i siedzącego trybu życia. Specjaliści twierdzą, że jeśli twoi rodzice byli otyli, prawdopodobieństwo, że tobie będzie trudno utrzymać linię, wynosi aż 75 proc. Przyczyną mogą być jednak nie geny, ale nawyki żywieniowe (dużo i tłusto) i styl życia (bierny wypoczynek), które wyniosłeś z domu. A zatem zjadaj mniej kalorii i ruszaj się więcej, żeby spalić tłuszcz, który może odłożyć się w wątrobie. Zmiany stylu życia i sposobu odżywiania złagodzą także skutki genetycznej skłonności do otyłości i stłuszczenia wątroby.

Wierzchołek góry lodowej


Choroba jest zwykle sygnałem, że coś niedobrego dzieje się w twoim organizmie. Jeśli zatem zostanie u ciebie wykryte stłuszczenie, zgłoś się do internisty, żeby zalecił odpowiednie badania. Schorzenie to bowiem z reguły świadczy o zaburzeniach w gospodarce tłuszczami lub węglowodanami. A to oznacza, że możesz mieć tzw. choroby metaboliczne, np. nadciśnienie albo cukrzycę typu 2. Niestety, stłuszczenia nie daje się całkowicie wyleczyć, ale można je znacznie zmniejszyć. Podstawą terapii jest niskokaloryczna dieta i ruch. To dwa najlepsze lekarstwa. Już po roku zauważalna jest poprawa stanu wątroby. Ważną rolę w jej leczeniu odgrywają także fosfolipidy. Wspomagają regenerację komórek, usuwają z nich tłuszcz i zapobiegają jego odkładaniu. Fosfolipidy znajdziesz w pożywieniu. Najwięcej zawierają ich żółtka jajek i móżdżek, lecz produkty te są jednocześnie bogate w cholesterol, nie stanowią więc zdrowego źródła fosfolipidów. Lepiej sięgnąć po artykuły spożywcze, które co prawda zawierają mniej tych cennych związków, ale nie są bombą cholesterolową, np. płatki owsiane, kiełki pszenicy i soję. Przy stłuszczeniu pomogą ci również preparaty chroniące wątrobę przed uszkodzeniami (np. z fosfolipidami), a także witaminy C i E, które są silnymi przeciwutleniaczami. Wzmacniają one siły obronne komórek.

Inne przyczyny stłuszczenia


Nie zawsze jest ono skutkiem tylko złego odżywiania i braku ruchu. Jego przyczyną może być nadużywanie leków. Polacy nagminnie biorą środki uspokajające i przeciwbólowe. Taka mieszanka jest wyjątkowo szkodliwa dla wątroby. Za jej stłuszczenie mogą być też odpowiedzialne wirusowe zapalenie wątroby typu C i choroby metaboliczne dotyczące przemiany węglowodanów i tłuszczy. Dlatego u osób, u których stwierdzono stłuszczenie, trzeba przeprowadzić badania umożliwiające wczesne wykrycie tych chorób i podjęcie leczenia.

Autorka: Jolanta Dyjecińska, Źródło: Naj nr 17-18


środa, 30 listopada 2016

Wątroba

Znalezione obrazy dla zapytania Wątroba

Czy wiesz, że... 5 % miąższu wątroby wystarczy by przeżyć. Wątroba się regeneruje. Pamiętaj, że zdrowa wątroba i jej oczyszczanie to podstawa Twojego zdrowia.

Stłuszczenie, przekrwienie i upośledzenie funkcji wątroby mają swoją przyczynę przede wszystkim w nadmiernym spożyciu oczyszczonych produktów skrobiowych (zwłaszcza białej mąki), cukru rafinowanego, tłuszczów nasyconych i mięsa. To również efekt braku surowych produktów, bogatych w enzymy trawienne i błonnik.

Groźne są także występujące w żywności zanieczyszczenia chemiczne, metale ciężkie, pestycydy, wirusy, bakterie chorobotwórcze, azotany i azotyny ( w wędlinach), leki farmakologiczne, antybiotyki, pozostałości po lekach weterynaryjnych oraz mykotoksyny. Każdego dnia wątroba musi dawać sobie z nimi radę. Kumulacja toksyn w organizmie obciąża nadmierną pracą wątrobę, która nie jest w stanie skutecznie pełnić swoich funkcji.

Najczęściej spotykane są zatrucia bakteriami, ale przez zakażoną żywność mogą przenosić się także inne drobnoustroje, które mogą uszkadzać komórki wątroby.Potrawy z grilla zawierają toksyczne benzopireny. W sobie obniżonej sprawności immunologicznej, zjadanie żywności z benzopirenami jest nierozsądne, szczególnie w przypadku małych dzieci. Neutralizacja benzopirenów w wątrobie przebiega z wykorzystaniem detoksykacji benzenu oraz ważnych enzymów NAD , który odgrywa ważna role w metabolizmie alkoholu. Jeśli do tego dołączymy kufel piwa, enzymy wątroby muszą zająć się neutralizacją zarówno benzenu jak i alkoholu, a często też zawartego w nim sporyszu (bardzo toksycznego dla wątroby), jak również alkoholu propylowego. Proces odtruwania spowalnia się na kilka tygodnia, a opóźnienie to ułatwia rozwój pasożytów i patogenów.

Ciekawostką może być fakt, iż obróbka termiczna w kuchenkach mikrofalowych i zwykłych tosterach również powoduje tworzenie się benzopirenów, szczególnie groźnych dla małych dzieci.


Częstymi gośćmi w wątrobie są salmonella i becteroides fragilis, należące do bakterii, które potrafią żywić się żółcią i obchodzą się bez tlenu. Salmonella pochodzi najczęściej z niesterylnego nabiału (w tym mleko, jaja). Becteroides fragilis jak przypuszcza dr H.R.Clark, przenosi do organizmu glista ludzka (Ascaris). Bakterie te znalazły się w wątrobie, która miała powinna je odsączyć z krwi i limfy i zabić za pomocą żółci. Zamiast tego "zjadły" żółć, czego dowodem jest jej brązowe zabarwienie. Zatruta wątroba wydala żółć do jelita i żołądka wraz z populacją bakterii, a te sprzyjają tworzeniu się: nadkwasota, wrzody żołądka i dwunastnicy i refluks.

W wielu przypadkach chorób wątroby, zwłaszcza w marskości, potwierdzono obecność mykotoksyn - przede wszystkim aflatoksyny.To właśnie pleśnie, obecne z pożywieniu, wytwarzają jedne z najbardziej znanych substancji toksycznych, czyli mykotoksyny(szczególnie niebezpiecznych dla małych dzieci i kobiet w ciąży).Przedostając się do wnętrza organizmu, są sprawcami rosnącej liczby alergii, zwłaszcza astmy. Zaburzając równowagę mikroflory jelit, przedostają się do wątroby, a kiedy ta nie może już neutralizować toksyn, nacierają na cały organizm niszcząc z nim homeostazę - równowagę kwasowo-zasadową. Są podłożem wielu chorób m.in.: układu kostno - stawowego, moczowo - płciowego, chorób neurologicznych, miażdżycy, problemów hormonalnych i nowotworów.

Czy wiesz, że...aby pozbyć się wszystkich trucizn z wątroby potrzeba blisko dwóch lat odtruwania i regeneracji?

Ulgę możesz odczuć już po kilku tygodniach kuracji odtruwającej, ale nie zwalnia to z dalszej kuracji detoksykacji wątroby, jelita, żołądka i całego organizmu.

Twoja wątroba potrafi ochronić Cię przed chorobami, pod warunkiem, że będąc zdrowa, sprawnie zneutralizuje wszelkie chemiczne związki. Potrafi się regenerować, jeśli nie przeszkodzą jej w tym toksyny pochodzące z pożywienia i leków chemicznych, a Ty dostarczysz jej wszystkie potrzebne do tego składniki pokarmowe z diety zgodnej z grupą krwi .

To pozwoli Ci na utrzymanie zdrowia, energii i młodości, spowolnienie i oddalenie chorób jeszcze na długie lata. Pamiętaj o tym szczególnie na wakacjach, na przyjęciach, bankietach, zjadając grilla, pijąc piwo i podczas wszystkich podróży.

Zgodnie z prawidłami medycyny chińskiej, wątroba również lubi kwaśny smak, zapewne dlatego, że w wyniku kiszenia w potrawie (kiszone ogórki, kapusta, czosnek, buraki) powstaje wiele korzystnych dla organizmu enzymów, posiadających dodatni wpływ na jej działanie. 

Kiszone warzywa będą również leczyć wątrobę.






wtorek, 29 listopada 2016

Magiczna minuta.

Znalezione obrazy dla zapytania Czemu chwila jest taka ważna?

Czemu chwila jest taka ważna?


"Magiczna minuta" - to pierwsza minuta spędzona z drugim człowiekiem.
Pierwsze wrażenie, które potem może rzutować na całej znajomości. Jest to jedna chwila, którą się długo pamięta, dlatego należy starać się, aby uczynić ją jak najlepszą, jak najmilszą, dla drugiego człowieka, zrobić na nim dobre wrażenie. Dzięki temu będziemy się z danym człowiekiem lepiej w przyszłości kontaktować. 

Tak działają nasze emocje.


piątek, 25 listopada 2016

JAK ROZSTAWAĆ SIĘ Z PAPIEROSAMI?

Znalezione obrazy dla zapytania JAK ROZSTAWAĆ SIĘ Z PAPIEROSAMI

Jeśli nie zabezpieczyłeś swego organizmu i stało się tak, że zacząłeś palić papierosy, a teraz tego żałujesz, opiszę w skrócie, jak możesz, bez znęcania się nad sobą rozstać się z tym obrzydliwym i kosztownym nałogiem.


Rozstawać się z papierosami nie można tak, jak z alkoholem, gdzie na dobrą sprawę wystarczyłoby powtarzać na okrągło - jestem abstynentem - aby podświadomość zaczęła nakłaniać cię do abstynenckich zachowań.

Polski język nie zawiera ani jednego zwrotu - magicznego zaklęcia - którego powtarzanie mogłoby wymusić na nas brak zainteresowania papierosami. Gdy ktoś jest alkoholikiem - wypowiadanie przez niego zdania - jestem abstynentem - pomoże mu, bo treść drugiego zdania zawiera zaprzeczenie pierwszego. Gdy jesteś nałogowym palaczem, wypowiadanie zdania „nie palę, nie chcę palić", nie spowoduje zaprzestania palenia. Zajmować umysł trzeba takimi treściami, jakie korzyści chce się osiągnąć. Wypowiadanie słów „nie palę, czy od jutra nie palę, rzucam papierosy" powoduje, że rozmawia się ciągle o papierosach. Wobec tego nie można o nich zapomnieć.

Nawyk palenia papierosów, jak każdy inny, jest przez podświadomość traktowany jako coś pożytecznego. Ponieważ zostaliśmy tak skonstruowani. Założenia naszych konstruktorów były takie, że wszystko czego będziemy się uczyli i co będziemy robili, będzie dobre, mądre i pożyteczne.

Aby jakieś czynności stały się nawykami, wystarczy, że będziemy w regularnych ostępach czasu wykonywać je przez 21 dni. Po 21 dniach bez względu na to, czy nam się chce czy nie chce, bez zastanawiania się, np. takiego; zapaliłabym papierosa, ale ponieważ musiałabym wstać z fotela, ubrać się i wyjść do sklepu, to dam sobie spokój i nie będę palić. Albo mam ochotę napić się kawy, ale akurat skończyła się. Nie chce mi się iść do sklepu, to dziś sobie odpuszczę, napiję się jutro. Tak samo jest z alkoholem. Po 21 dniach, nawet gdyby nam się nie chciało wyjść do sklepu, to jednak wyjdziemy. Mało tego. Po tym okresie, przestanie nam się przytrafiać to, że takich specyfików w domu zabraknie. Podświadomość dopilnuje, że nigdy nie zapomnimy o ich nabyciu i zaopatrzeniu się w te produkty.

Trudno jest zerwać z nałogiem, gdy nie wie się o tych 21 dniach, w czasie których organizm powinien stopniowo, spokojnie, bez ponaglania go, odzwyczajać się, tak jak przyzwyczajał się.

Jeżeli chcemy z życia kogoś lub czegoś się pozbyć, najlepiej jest zrobić to spokojnie, nie piętrząc problemów, na luzie i mądrze. Odradzam pozbywanie się nawyku z dnia na dzień. Tak jak nagle nie wypaliliśmy trzech paczek papierosów jednego dnia, tylko regularnie zwiększaliśmy dawki.

Pamiętajmy, że umysł, z nawykiem palenia, przyjemnie kojarzy pewne sprawy. Gdy palisz papierosa zawsze jesteś rozluźniona. Palisz w pośpiechu, czy raczej siadasz wygodnie, prowadząc luźne i przyjemne rozmowy?

W jakimś sektorze twojego umysłu zostało to zapisane, jak w matrycy. Papieros zawsze w umyśle kojarzy się z przyjemnością i wchodzeniem w stan odmiennej, zrelaksowanej świadomości.

Prawdopodobnie dlatego tylko usiłujesz zerwać z tym nałogiem, bo teraz wypędza się palaczy na korytarze, bardzo uciążliwe jest też to, że musisz zawsze pytać, czy wolno zapalić w towarzystwie osób niepalących. W pracy wypalasz papierosa lekko poddenerwowany, szybciej, zerkając czy szef nie spogląda złym okiem na taką stratę czasu. Twojemu organizmowi i podświadomości wcale nie chodzi o twoje zdrowie, bo one nie wiedzą, że to z powodu papierosów ledwie przepływasz 100 m, ciężko ci wejść na trzecie piętro, a niepalące kobiety nie chcą się z tobą całować. Jemu chodzi o te bardzo dla niego przyjemne i ważne chwile relaksu, gdy zaciągasz się dymkiem, teraz tylko w zaciszu domowym lub we własnym samochodzie.

Ponieważ nasza podświadomość nie zajmuje się ocenianiem nas, bo nie ma żadnych powiązań z sumieniem, zakłada ona, że wszystko co robimy jest mądre, użyteczne i zaprowadzi nas do tego co przyjemne. A jeżeli świadomie robisz coś, od czego jesteś chory, to masz w tym jakiś interes.

Ale do innych zadań podświadomości należy zmuszanie nas do tego, co sami sobie nakazaliśmy, wypowiadając pod swoim adresem polecenia, wydane przez naszą świadomą część umysłu. Posłusznie i w zupełnie niedostrzegalny sposób, przez podsuwanie nam natrętnych myśli, pod wpływem których zaczynamy wykonywać jakieś czynności. A ich efektem może być także zaprzestanie palenia papierosów.

Począwszy od dnia dzisiejszego, jeżeli chcesz przestać palić papierosy, to nie informuj o tym zamierzeniu nikogo i wypowiadaj tylko takie kwestie w swoim umyśle:

• Ciekawe, czy uda mi się rzucić palenie?

• Robię to, co należy zrobić, że do papierosów czuję wstręt i obrzydzenie.

• Robię to, co należy zrobić, że papierosy kojarzą mi się z czymś odrażającym.

• Robię to, co należy zrobić, że wszystkie myśli o papierosach kasują się, zacierają i

 • Robię to, co należy zrobić, że potrzeba palenia jest u mnie całkowicie zablokowana.

• Robię to, co należy zrobić, że z każdym dniem jestem szczuplejszy.

• Robię to, co należy zrobić, że z każdym dniem moje samopoczucie jest lepsze i lepsze.

Jakie działania podejmiesz, co zrobisz i w jaki sposób to się odbędzie, tego nikt nie wie. Wie to tylko twoja prawa, duchowa półkula mózgowa.

Z różnych powodów każdy zaczynał palić. Niektórzy już próbowali zerwać z nałogiem, inni robią to po raz pierwszy. Dla tych, którzy już wiele razy próbowali, może wydawać się to bardzo trudne.

Aby udało się tym razem, należy spowodować w tej części umysłu, która nie wie nic o szkodliwości palenia i zrobić to tak, że powstaną w nim automatyczne skojarzenia i połączenia, takie jak: papieros = obrzydzenie, torsje, wymioty. Czyli nieprzyjemne skojarzenie w chwili obecnej. 
W podświadomości poranny kaszel nie kojarzy się z papierosami, bo kasłałeś zanim zapaliłeś.

Do zadań podświadomości należy dostarczanie człowiekowi przyjemności poprzez wymuszanie poczynań, dzięki którym można to osiągać natychmiast. Jeżeli nie nauczyłeś się osiągać zadowolenia w inny sposób w czasie, w którym organizm tego potrzebuje, to podsuwa pomysł, aby zapalić. Podświadomość nie wie, że papierosy są szkodliwe. Dopóki nie zmusisz własnej podświadomości do kojarzenia palenia z czymś odrażającym, będzie ona na tobie wymuszała sięganie po papierosa i palenie. Jeżeli jeszcze w dodatku wmówiłeś sobie, że gdy nie zapalisz, będziesz źle się czuł, to zamieszanie jest jeszcze większe.

Dlatego, żebyś przestał palić, zaprogramujesz się tak, że podświadomość zrezygnuje z nakłaniania cię do palenia. U alkoholików wystarcza w takich sytuacjach, że programuje się ich na to, że są abstynentami. I od tego czasu podświadomość zaczyna wymuszać na nich zachowania abstynenckie. W przypadku palenia nie ma w słownictwie polskim słowa będącego odwrotnością palenia, a zwrot "nie palę" lub "od jutra nie palę" jest dla podświadomości niezrozumiały, ponieważ nie rozumie ona słowa "nie" i opuszcza je. W związku z tym pozostaje się zawsze w takiej sytuacji jakby wypowiadało się zwrot „palę" lub „od jutra palę". Podświadomości nie można niczego wytłumaczyć. Można jej wydawać tylko krótkie polecenia jak komputerowi, którego nie zachęca się do pracy, tłumacząc mu, czego od niego chcemy. I nie wydaje się mu poleceń w postaci; „nie rób czegoś".

Gdy ktoś będzie częstował cię papierosem, nie używaj w początkowej fazie zrywania z nałogiem zwrotu „dziękuję, nie palę". Używaj tylko takich odpowiedzi, które zostaną zarejestrowane w podświadomości jako powiązanie, papieros = nieprzyjemność, oraz brak papierosa = przyjemność, zadowolenie.

Na przykład możesz mówić: „Gdy sobie pomyślę, że miałbym zapalić, to wzbiera we mnie takie obrzydzenie, że aż mną coś trzącha, od razu mi się odechciewa i ochota mi przechodzi. Nie wiem dlaczego, ale od jakiegoś czasu, gdy patrzę na papierosy to mam wrażenie, że są to ususzone glizdy, a zapach dymu odczuwam jak zapach palonego łajna. Zapach dymu z papierosów wzbudza we mnie mdłości i zbiera mi się na wymioty".

Jeżeli z nikim nie będziesz rozmawiał, że jesteś w trakcie zrywania z nałogiem, to unikniesz zdawania relacji, nie będziesz brał udziału w głupich rozmowach i odpowiadał na pytania o samopoczucie lub unikniesz wysłuchiwania orzekań, że to nie takie proste, bo jakaś znajoma usiłowała, ale jej się nie udało, bo się tak strasznie czuła i zaczęła tyć itd. itd. Tłumacząc się takim osobom, zaplączesz się w tych zeznaniach tak, że przestaniesz rozumieć cokolwiek.

Nie obawiaj się o to, że przytyjesz lub będziesz źle się czuł. Jeśli w to wierzysz, to przytyjesz. Jeśli wmówisz sobie, że twój organizm ma utrzymać dotychczasową wagę, to posłucha on tego polecenia tak samo jak każdego innego. Ludzie, którzy są przygotowani na takie doznania, doznają ich tylko dlatego że się ich spodziewają.

Sprawdź, co się będzie działo, gdy zaczniesz używać w stosunku do samego siebie takiego zwrotu;. „Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że już tyle czasu minęło od wypalenia ostatniego papierosa, a ja czuję się wspaniale i w dodatku chudnę".

Gdy w umyśle będą pojawiały się myśli typu; „zapaliłbym", mów do tych myśli; „spadaj" lub „skasuj się".

Zmień na tych 21 dni rodzaj papierosów na taki, którego najbardziej nie lubisz.Znajomym dla zabawy demonstruj najlepszy sposób palenia papierosów. Ułóż z nich stosik i podpal go.

Taka jest już ludzka natura, że ludzie lubią uszczęśliwiać innych. Ale niewiele osób umiałoby udzielić odpowiedzi na pytanie, czym jest szczęście. Nie znając odpowiedzi na to pytanie, nie można nikomu pomóc, jeżeli nie wie się także tego, dlaczego ludzie tak denerwują się, gdy naprawdę staramy się ich uszczęśliwiać. Robią wykłady na temat szkodliwości palenia, mają,pretensje, że nie słucha się ich mądrych, wspaniałych rad i pouczeń.

Większość autorów problemy ludzkości usiłuje rozwiązywać za pomocą wiary, nadziei i miłości. Dużo się pisze na te tematy.

Ale umysłom nie chce się wierzyć, mieć nadziei i nie rozumieją czym jest ta miłość, której tak naprawdę nigdy nie zaznały. A jeżeli zdawało im się, że zaznały, to wiele się przy tej okazji wycierpiały. Autorzy, piszący trochę mądrzejsze książki, zapominają o jednym. Że czytelnik książkę przeczyta, nawet popodkreśla najmądrzejsze myśli, pójdzie spać i za kilka dni zapomni o całej, pozornej mądrości w niej zawartej. Czytelnicy muszą przecież zająć się domem, przyziemnymi obowiązkami, iść do pracy, ugotować obiad, posprzątać po obiedzie i obejrzeć telewizję. Wyspać się. Spełnić narzucone powinności wobec bliźnich i społeczeństwa.

Skąd to wiem? Bo sama też taka jestem. Umysł jest już tak obarczony, że sam z siebie na pewno nie znajdzie ani sposobu, ani czasu na to, aby wysilać się jeszcze bardziej, ponad to, czym już musi codziennie zajmować się. Mógłby coś jeszcze zrobić, ale dopiero wtedy, gdy udałoby się przekonać jego logiczną część, że ubędzie mu tych okropnych powinności, obowiązków i stresów.

Żeby coś zmienić, trzeba zastosować bardzo prosty sposób, dzięki któremu nagle, wszystkie sprawy okażą się mniej ważne. Znajdzie się nie wiadomo skąd energia i zapał do działania.

Tym sposobem jest napisanie sobie na kartce i powieszenie jej w widocznym miejscu ze zdaniem: „Robię to co należy zrobić, że z każdym dniem palę o kilka papierosów mniej". 

Wiem, że moje zachęty do wypowiadania tego zdania nie odniosą skutku, bo zapomnisz o nim, albo nie będzie ci się chciało nawet tak prostej czynności wykonać. Bo takie są nasze umysły. Zawsze zajęte czymś innym. Przeważnie monologiem wewnętrznym w lewej półkuli mózgowej.

Wypowiadanie przez inne osoby pod twoim adresem zdań „powinieneś coś ze sobą zrobić" dlatego tak bardzo irytuje, że żaden twój znajomy nie jest w stanie spowodować, że zrobisz coś, do czego sam się nie nakłonisz w umiejętny sposób. Jeżeli nie oprogramowałeś sam swojego umysłu, to wszelkie gadki o twoich powinnościach doprowadzają cię tylko do wściekłości. To dlatego ludzie wściekają się coraz bardziej, bo wszyscy na okrągło używają w stosunku do siebie zwrotu powinieneś.

Usiłują zmusić innych do jakichś zachowań, nie potrafiąc samych siebie nakłonić do zrobienia czegokolwiek dla swego dobra. Nie rozumieją, że zmusić nas do czegokolwiek może tylko nasz własny umysł, któremu sami wydamy taką dyspozycję.

Jest to najbardziej efektywny sposób osiągania celów. Dlatego polecam go po to, abyś miał możliwość sprawdzenia jego skuteczności. Masz doskonałą okazję. Spróbuj wykorzystać inne zalecenia, ale bez wypowiadania i wieszania na ścianie zdania: „robię to co należy zrobić, że z każdym dniem wypalam o kilka papierosów mniej". Zobaczysz, jak zachowuje się umysł, co będzie ci się chciało i czego nie będzie się chciało zrobić. Ile czasu jakie działanie ci zajmie. 

Jeśli nie będziesz zadowolony z efektów swych poczynań, wtedy zrób eksperyment z tym magicznym zdaniem.


Oceń stan swojego zdrowia - nastawienie psychiczne