czwartek, 17 stycznia 2019

Psychologia wywierania wpływu

Znalezione obrazy dla zapytania Psychologia wywierania wpływu

Zacznijmy od modelu osobowości, który został zaproponowany przez Zygmunta Freuda. 

Jest on najbardziej znanym i powszechnie stosowanym modelem, opisującym strukturę osobowości człowieka (jego znajomość jest niemal „obowiązkowa", przynajmniej w dziedzinie psychologii).
W modelu tym występują następujące elementy (obszary):

Ego
Jest to aparat racjonalnego działania (stanowi centralny element psychiki).
Id
Jest to nieświadomy obszar popędów (np.: popęd seksualny).
Superego
Zwane często również sumieniem.


Działanie ego stanowi wypadkową oddziaływania obszaru popędów id, ograniczeń narzucanych przez supereg oraz interakcji z otoczeniem .

Impulsy płynące od strony id i superego są częściowo nieświadome, dlatego człowiek czasem sam nie wie, dlaczego postępuje w taki a nie inny sposób. Nie jest on jednak zdany na zachowanie, będące niekontrolowaną wypadkową działania tych czynników. Rolę sternika spełniają w tym wypadku wymagania otoczenia jak i wytyczne superego.

Jeżeli działania czynników wpływających na ego są zrównoważone, mamy do czynienia ze „zdrową" psychiką. Ale co, jeżeli działanie któregokolwiek z czynników jest wyraźnie silniejsze lub słabsze niż pozostałych?
W przypadku słabego ego, może dojść do sytuacji podporządkowania się jednemu z oddziałujących na nie czynników. Taka sytuacja prowadzić może do zaburzeń psychicznych, nerwic czy też psychoz.

Jeżeli rolę dominującą przejmie id, a superego będzie wyraźnie słabsze, działania ego zostaną pozbawione hamulców. Człowiek pozbawiony hamulców daje upust swoim popędom, przez co wpada w konflikt z otoczeniem (np.: chuligani dający upust popędowi agresji).

Jeżeli rolę dominującą przejmie superego, a obszar popędów id zostanie ograniczony, działania ego zostaną podporządkowane normom i wzorcom moralnym wpojonym w procesie wychowania. Człowiek zdominowany przez superego (np.: wychowany w systemie totalitarnym), żyje pod przymusem przystosowywania się do wymagań otoczenia i wszelkie impulsy związane z potrzebami zaspokajania popędów są u niego tłumione, co negatywnie odbija się na jego psychice.

Według Frederika S. Perls'a, Freudowski model superego jest jednostronny, gdyż brakuje w nim jednego obszaru, którego funkcją jest usprawiedliwianie się. Nazwał ten obszar subego. Podczas, gdy superego pełni rolę tyrana, który stawia jedynie warunki (np.: „Powinieneś to zrobić.", „Jeżeli tego nie zrobisz, nie będą cię lubić.", „To twoja wina, musisz przeprosić."), subego tłumaczy słuszność działania (np.: „Wszyscy tak robią to i ja mogę.", „Zrobiłem więcej, niż można było w tej sytuacji.", „To nie była moja wina, więc nie muszę nikogo przepraszać.").

Jak bronić się przed dominacją nad ego? Przede wszystkim należy zadać sobie pytanie, czego się pragnie i czy realizacja tego pragnienia może wyrządzić komuś krzywdę.
Postępuj zgodnie z własnymi odczuciami, ale nie krzywdź innych. Jeżeli pragniesz czegoś, co jest potępiane społecznie, ale nie krzywdzi nikogo nie hamuj się. Jeżeli masz z tego powodu wyrzuty sumienia, spróbuj wytłumaczyć sobie, że skoro nikogo nie krzywdzisz, to dlaczego masz sobie odmawiać przyjemności.

Oczywiście kryje się tu niebezpieczeństwo błędnej i bezkrytycznej oceny szkodliwości społecznej naszego działania. Łatwo bowiem uznać działanie w rzeczywistości krzywdzące za niekrzywdzące. Dlatego słuchaj głosu serca, a nie racjonalnych przesłanek umysłu i przykazów społecznych, (jeżeli inni postępują w określony sposób, nie oznacza to, że i Ty tak masz postępować, zwłaszcza wtedy, gdy czujesz, że takie działanie krzywdzi innych).

Osobowość jest zespołem stosunkowo trwałych cech opisujących sposób reagowania na bodźce, metod zbierania informacji i podejmowania decyzji oraz przyjętego modelu życia.
Do składników osobowości należą:
- charakter
- temperament
- inteligencja
- zainteresowania
- potrzeby
- wartości
- zdolności
- obraz siebie i świata
- postawa

Najbardziej powszechnym systemem opisującym typ osobowości człowieka, jest wskaźnik typów Myers-Briggs. Został on opracowany przez dwie amerykanki: Katherine Cook Briggs i Isabel Briggs-Myers na podstawie teorii typów osobowości szwajcarskiego psychiatry Carla Junga.
W systemie tym przyjęto założenie, iż każdy człowiek posiada określone preferencje psychiczne w zakresie:
*pobudzania (sposobu reagowania na bodźce),
*uwagi (metody zbierania informacji),
*decydowania (metody podejmowania decyzji),
*życiowości (przyjętego modelu życia).
Każdy człowiek rodzi się z określonymi preferencjami psychologicznymi, które pojawiają się odruchowo (preferencje te mogą ulec pewnej modyfikacji w wyniku kontaktów z otoczeniem).
Istnieje osiem rodzajów preferencji psychicznych, po dwie odmienne w każdym z czterech przyjętych zakresów. 

W zakresie pobudzania, wyróżnia się introwersję oraz ekstrawersję. Preferencja introwertywna polega na skupianiu energii jednostki w obrębie jej wewnętrznego świata psychicznego i własnych przeżyć. Preferencja ekstrawertywna z kolei, polega na wypromieniowywaniu energii na zewnątrz i działaniu.
W zakresie uwagi wyróżnia się intuicję oraz percepcję. Preferencja do intuicyjności polega na zwracaniu uwagi na informacje płynące z wnętrza (słuchanie intuicji tzw. „szóstego zmysłu"). Z kolei preferencja do percepcji polega na zbieraniu informacji płynących z pięciu podstawowych zmysłów.
W zakresie sposobu decydowania wyróżnia się odczuwanie oraz myślenie. Preferencja do odczuwania polega na podejmowaniu decyzji na podstawie własnych odczuć. Z kolei preferencja do myślenia polega na racjonalnym podejmowaniu decyzji na podstawie logicznej analizy faktów.
W zakresie życiowości wyróżnia się percepcjonizm oraz racjonalizm. Preferencja do percepcjonizmu polega na życiu w sposób spontaniczny i elastyczny. Preferencja do racjonalizmu z kolei polega na życiu w sposób zaplanowany i zorganizowany.

Introwertyk pobudza się własnymi pomysłami, odczuciami i ideałami. Zanim przystąpi do działania musi całą sprawę dokładnie przemyśleć (rozważyć wszystkie za i przeciw oraz wziąć pod uwagę konsekwencje swoich działań). Nie jest łatwo dowiedzieć się, o czym myśli w danej chwili, ponieważ niechętnie dzieli się swoimi przemyśleniami z innymi. W kontaktach z otoczeniem jest ostrożny i nieufny, unika tłumów. Dobrze czuje się w małym gronie, najlepiej dobrze mu znanym. Lubi swoją samotność, gdyż jedynie wtedy może zagłębić się w świecie swoich wewnętrznych przemyśleń (dobrze znosi brak partnera). (...)

Ekstrawertyk to całkowite przeciwieństwo introwertyka. Pobudza się działaniami i pomysłami innych (czerpie z nich energię). Działa szybko i zdecydowanie (często w nie do końca przemyślany sposób). Bardzo łatwo radzi sobie w kontaktach z innymi, a jego działania są zrozumiałe dla otoczenia. Łatwo dowiedzieć się o czym myśli w danej chwili, gdyż nie kryje tego przed innymi. Nie unika tłumów a hałas i zgiełk wcale mu nie przeszkadzają. Nie lubi samotności, najlepiej czuje się w grupie innych ludzi. (...)

Intuicjonista opiera się na swoich przeczuciach, ufając im bardziej niż racjonalnym przesłankom. Denerwuje się, gdy rzeczy są zbyt jasno zdefiniowane, bardziej preferując przybliżenia i uogólnienia. Tworzy intuicyjnie, w natchnieniu, posługując się swoją mocno rozwiniętą wyobraźnią.
Intuicjonista w kontakcie z innymi otwarcie mówi o swoich odczuciach, przekonaniach i pomysłach. Z chęcią przyjmuje sugestie innych ludzi uważając, że w ten sposób może wzbogacić swój punkt widzenia. W rozmowie powołuje się na uogólnienia, często używając przenośni i analogii. Swoje znajomości traktuje bardzo optymistycznie, czasem wręcz nierealistycznie. Marzy o „idealnych" znajomościach, nie zwracając uwagi na istniejącą rzeczywistość. W związku z inną osobą wierzy, że zawsze istnieje kompromis i szansa na spełnienie wspólnych marzeń. (...)

Zmysłowiec opiera się na obserwacji oraz bezpośrednich doświadczeniach. Denerwuje się, gdy coś dzieje się przypadkowo, woli precyzyjne i prawdziwe informacje. Tworzy z wysiłkiem i trudem. Zachowuje się praktycznie. Ufa bardziej swoim pięciu zmysłom i doświadczeniu, niż intuicji i wyobraźni. Zmysłowiec w kontakcie z innymi stara się dowieść swoich racji, podając fakty, detale oraz przykłady. Z chęcią przyjmuje sugestie innych ludzi bezpośrednio zmierzając do celu, gdyż chce być praktyczny i wiarygodny. W rozmowie często używa szczegółowych opisów. Swoje znajomości zawsze traktuje realistycznie, często nawet i pesymistycznie. Nie ma złudzeń na temat znajomości sądząc, że wie czego może się po niej spodziewać. W związku z inną osobą oczekuje wspólnego omówienia planów, zanim nastąpi ich realizacja. (...)

Odczuciowiec przy podejmowaniu decyzji kieruje się sercem. Jego celem jest życie w harmonii ze światem. Uważa, że warto słuchać innych, bo z pewnością mają coś istotnego do powiedzenia. Zawsze stara się wczuć w odczucia innych. Jest wyrozumiały i zawsze dostrzega w innych to, co pozytywne. Odczuciowiec w kontakcie z innymi jest towarzyski i spontaniczny. Bardziej istotne dla niego są wzajemne stosunki międzyludzkie oraz sprawy osobiste, niż sama rozmowa. Do wszystkiego podchodzi osobiście i emocjonalnie. Nie kryje swoich uczuć, ale okazuje je wprost. Stara się nie pouczać innych i zachowywać w taki sposób, aby nie prowokować kłótni. Unika rozmów o charakterze negatywnym. (...)

Myśliciel posługuje się logiką abstrahując od własnych odczuć. Jego celem jest dojście do prawdy. Zanim podejmie decyzję, analizuje problem bardzo dokładnie. Zawsze ma jakieś obiekcje dotyczące osiągnięć innych ludzi uważając, że w tym co robią nie są dokładni. Lubi sprzeczać się z innymi i wytykać im wady, trudno mu dostrzec w innych pozytywne cechy, woli krytykę negatywów. Ważniejsza dla niego jest sama prawda, niż dyplomacja. Czasami sprawia wrażenie chłodnego, bezlitosnego, a nawet okrutnego. (...)

Aby móc określić swój typ osobowości, w pierwszym kroku należy odpowiedzieć sobie na pytania dotyczące naszych preferencji we wszystkich czterech grupach pobudzania. Jeżeli pojawiają się wątpliwości, należy zastanowić się, które cechy w danej preferencji mają przewagę i te waśnie wybrać. Kombinacja czterech wybranych przez nas preferencji wskaże jeden z szesnastu typów osobowości.
Kiedy określimy już jaką mamy preferencję w danej grupie, możemy posługując się odpowiednim zestawieniem, sprawdzić listę cech charakterystyczną dla naszego typu.
Każdej preferencji odpowiada odpowiednia litera alfabetu:
I – Introwersja (ang. Introvert)
E – Ekstrawersja (ang. Extravert)
N – Intuicja (ang. iNtuition)
S – Zmysłowość (ang. Sensing)
F – Odczuwanie (ang. Feeling)
T – Myślenie (ang. Thinking)
P – Percepcjonizm (ang. Perception)
J – Racjonalizm (ang. Judgment)



środa, 16 stycznia 2019

Życie jest podróżą

Znalezione obrazy dla zapytania Życie jest podróżą

Podróż - to takie magiczne słowo. 

Słysząc je automatycznie przed oczami stają tysiące, jeżeli nie miliony, obrazów prześlicznych starówek, dzikich zwierząt, zapierających dech w piersiach krajobrazów. Pole uwagi ulega zwężeniu i jest skierowane na te wszystkie przecudne i odległe zarazem malowidła.

Na te umysłowe projekcje reagujemy wszystkimi zmysłami. Oczy stają się wewnętrznym kompasem, który czuwa nad prawidłowym kierunkiem obranej drogi. Nozdrza wychwytują z oddali przeróżne zapachy miast i miasteczek, z tym wszystkim, co roztacza się ponad nimi. Przez skórę czuć zawieszoną w powietrzu beztroską, która z uczuciem niecierpliwości. Rozpoczyna się wyczekiwanie na przygodę.

Należy się odpowiednio przygotować i nastroić, bo może to będzie przygoda życia. Ale, czy życie samo w sobie nie jest przygodą? Przygodą, która jest nierozerwalnie połączona z podróżą. Te dwa elementy są jak bliźnięta syjamskie - nierozerwalne i komplementarne, wzajemnie się uzupełniające.

Podróże pozwalają zdystansować się do rzeczywistości, żeby nie powiedzieć rutyny dnia codziennego. Wówczas schodzimy z piedestału "Ja" i choć przez, obiektywnie krótką, chwilę możemy zerknąć na swoje życie z różnych stron. Wczuwając się w rolę obserwatora poddajemy ocenie sens swoich działań, zauważamy niedostatki zachowań oraz usterki. Które należy jak najszybciej usunąć.

Im dłużej trwa nasza podróż oraz im ciekawsze są jej kolejne etapy, tym dokładniej możemy "skontrolować" swoje życie. Ponadto każdym krokiem zdobywamy dodatkową wiedzę o sobie, swoich mocnych stronach i słabościach. Dzięki temu jesteśmy stanie rozwijać dalej nasze zalety, zmierzając tym samym do mistrzostwa. Należy jednak pamiętać, aby tylko nie popaść w samozachwyt. To może być już bardzo niebezpieczne i przyczyniać się do utraty samokontroli własnych zachowań. Wtedy tylko krok do poważnego zaburzenia samoregulacji i w przypadku jakiegokolwiek niepowodzenia możemy zostać znokautowani.

Zdrowa ocena swoich walorów dodaje energii, wewnętrznej motywacji do większej pracy nad sobą i pozwala wzbogacić swoją osobowość. Przy tak okazałym zapleczu osobowościowym łatwiej jest walczyć z wadami, na miejscu których pojawiają się kolejne. I dobrze! Tak też powinno być. Nie ma, bowiem człowieka idealnego, z kryształu tak, jak nie ma podróży bez przeszkód. Jednak, aby ta podróż miała sens i nie była tylko bezowocnym błądzeniem, należy mieć cel.

Cel konkretny i w miarę stabilny tak, aby stanowił pewnego rodzaju jądro, wokół którego gromadzą się nasze wszystkie marzenia, życzenia, zamiary, a więc satysfakcje cząstkowe i różne aspekty zadowolenia z własnego bytu w ogóle. Sam cel jednak nie wystarczy. Owszem, jeżeli ktoś będzie bardzo wytrwały, aż wręcz uparty, wówczas sukces jest z całą pewnością zapewniony.

Dla mniej zdeterminowanych przydatny będzie plan. Nie taki mglisty, lecz bardzo wyraźny i jeżeli to tylko możliwe, to przemyślany w najdrobniejszych szczegółach. Plan ten musi być jednak koniecznie elastyczny tak, aby w razie nieplanowanych potknięć nasza samoocena nie uległa zaniżeniu.

Takim oto sposobem mamy więc cel i w miarę stabilny plan. Konsekwentną i systematyczną pracą z odrobiną nutki cierpliwości i ogromną dozą pokory jesteśmy stanie osiągnąć to, co sobie tak pięknie zaplanowany.

Hm, ambitne przedsięwzięcie, ale jeżeli komuś nie odpowiada zawsze może wygodnie się rozsiąść na kanapie i zajadając smakołyki czekać na ? Właśnie na co? Ewentualnie można poobserwować jak podróżują inni. Czemu nie, czasem bywa to bardzo kuszące. Wygoda, komfort, bezpieczeństwo. Lecz czy aby nie jest to tylko pozorne poczucie bezpieczeństwa? A co będzie, gdy nadejdzie kres naszego życia? Czy będziemy wówczas szczęśliwi i w pełni zadowoleni z minionych lat? Czy spokój, jakiego doświadczaliśmy, był rzeczywiście tak błogi? A co się stanie, jeżeli okaże się, że to wszystko nie tak miało wyglądać! Może lepiej byłoby zawczasu uświadomić sobie sens swojego życia, zanim będzie na to już za późno. 

Planowanie i wdrażanie planu oraz zbieranie plonów dodaje ogromnej energii, która mogłaby przenosić góry. Nieważne, że po drodze wiele razy należy się zatrzymać i czasem zboczyć z obranego szlaku. Satysfakcja, jaka towarzyszy przebytym kolejnym etapom jest tak wielka, że wynagradza wszelkie poniesione w trakcie straty. Życie może być jedną wielką przygodą, w trakcie której jest wiele przystanków i przymusowych przesiadek. 

Są też jednak chwile, w których można z innej perspektywy spojrzeć na świat i siebie samego oraz zweryfikować swoje miejsce w nim.


wtorek, 15 stycznia 2019

Para jako związek

Znalezione obrazy dla zapytania Para jako zwiÄ…zek

Para jako związek odnosi sukces, kiedy oboje, mężczyzna i kobieta uznają siebie nawzajem jako równych. 

Nie jest to łatwe, ponieważ mężczyzna różni się od kobiety, a kobieta różni się od mężczyzny. I tak naprawdę największa trudność nie leży po stronie mężczyzn, przynajmniej w naszym, współczesnym społeczeństwie. Największa trudność leży po stronie kobiet. To kobiety nie potrafią uznać, że mężczyźni są inni, że muszą być inni i muszą być także uznani jako inni – aby ta inność była wartościowa. I wtedy ta relacja może toczyć się na równych prawach.

Należy jednak wziąć pod uwagę jeszcze coś innego. Kobiety, ogólnie mówiąc, czują się bardziej pewne siebie, bardziej bezpieczne. Mają większe poczucie osobistej mocy. Szczególnie wtedy, kiedy zostają matkami. Bo macierzyństwo jest doświadczeniem, którego mężczyzna nie może mieć.

Mężczyźni czują się niepewnie w porównaniu z kobietami. Dlatego też potrzebują towarzystwa innych mężczyzn. Przebywając w grupie mężczyzn nabierają poczucia wewnętrznej pewności. Kobiety muszą więc uznać, że mężczyźni tego potrzebują, aby utrzymać swoją męską moc.

W każdym razie warto się do tego przymierzyć.


poniedziałek, 14 stycznia 2019

Miłość od pierwszego wejrzenia.

Znalezione obrazy dla zapytania Miłość od pierwszego wejrzenia.

Bardzo często gdy mężczyzna i kobieta spotykają się, patrzą sobie w oczy i – zakochują się. 

Mówią ludzie, ze to wspaniałe uczucie – miłość od pierwszego spojrzenia. Co dzieje się w duszy kiedy się zakochujesz? Czy widzisz tą drugą osobę? Nie. Widzisz obraz. Jesteś pełen nadziei na cudowne chwile.

A co się dzieje w głębi duszy, kiedy się zakochujesz? Wtedy masz głęboką nadzieję, że tym razem już na pewno dostaniesz wszystko, czego pragnąłeś, jako małe dziecko. Dlatego też ten tajemniczy obraz, który mamy w duszy, kiedy się zakochujemy, to jest obraz matki. Zakochujemy się tak naprawdę w naszej mamie. Zarówno mężczyzna jak i kobieta. I oczywiście po jakimś czasie oboje rozpoznają, że partner nie jest mamą. I wtedy zaczynają inaczej postrzegać siebie nawzajem.

Nie uświadamiamy sobie, że nasz partner nie jest w stanie spełnić oczekiwań, które mieliśmy w stosunku do swojej mamy jako dziecko. Oczywiście, kiedy mężczyzna i kobieta zakochują się, także wchodzą w grę inne siły, tajemne siły. Siły, które przejmują nas, które używają nas. I to także należy uznać i mieć tego świadomość.

Nasze oczekiwania w stosunku do naszej matki są bardzo dziwne. Czy to prawdziwie są oczekiwania, jakie mamy do własnej matki? Być może są to oczekiwania, które mamy w stosunku do Boga... Bardzo często umieszczamy naszą matkę obok Boga. I zamiast patrzeć na Boga, patrzymy dużo dalej – patrzymy na naszą matkę. Spodziewamy się, że od niej, ponieważ ją znamy, otrzymamy wszystko czego tak naprawdę pragniemy od Boga.

Biedne te matki. Umieszczone ramię w ramię z Bogiem. Tak więc w pewnym sensie musimy nauczyć się patrzeć na nasze matki. Po prostu zwykła kobieta. Bo jako zwykłe kobiety nasze matki są wystarczająco dobre. Mamy najlepsze matki, jakie mogliśmy mieć.

W pewnym sensie, gdy się zakochujemy, umieszczamy również swojego partnera obok Boga. Spodziewamy się od partnera, że od razu nas wprowadzi do nieba na ziemi. Oczywiście te oczekiwania nie mogą zostać spełnione. Któregoś dnia budzimy się rano, patrząc sobie w oczy i nagle zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy po prostu zwykłymi ludźmi. Wtedy się okazuje, że trzeba się do tego dostosować. Trzeba odpuścić niektóre oczekiwania. I w tym samym czasie dokładnie zobaczyć, co jest w stanie dać nam ta druga osoba. Potem można powiedzieć trzy magiczne słowa.

To jest początek miłości od drugiego spojrzenia. I to drugie spojrzenie jest czystsze. Te trzy magiczne słowa, które można powiedzieć – co to jest? Patrzysz na drugą osobę i mówisz najtrudniejsze słowo ze wszystkich: „TAK. Tak mówię tobie dokładnie takim jakim jesteś.”

Potem jest drugie magiczne słowo: „DZIĘKUJĘ”. I wtedy stajemy się otwarci. Możemy powiedzieć trzecie magiczne słowo, bardzo trudne dla wielu, a proste w swoim sensie. Takie słowo to: „PROSZĘ”.

Bo kiedy mówimy „proszę”, jesteśmy pokorni. A kiedy jesteśmy pokorni wtedy ta druga osoba da nam chętniej to, czego oczekujemy. Ale jest to coś zwykłego. Te zwykłe rzeczy mają taką właściwość – one trwają.

Oboje partnerzy pochodzą z dwóch różnych rodzin. I tak jak mężczyzna i kobieta są kompletnie różni od siebie, tak ich rodziny pochodzenia są kompletnie różne.To co jest uznawane za coś dobrego w jednej rodzinie, wcale nie jest uznawane w drugiej. Mimo, że mężczyzna i kobieta są różni, są też równie dobrzy. I ich rodziny pochodzenia są równie dobre. Obydwu rodzinom udało się przekazać w równie dobry sposób życie.

Często bardzo trudno jednemu z partnerów uznać rodzinę drugiego. Dlaczego? Każda osoba jest związana z rodziną pochodzenia bardzo silną więzią. Tę siłę nazywam sumieniem. Co to znaczy sumienie? Odbieramy to jako czyste i nieczyste sumienie. Czyste sumienie odczuwamy wtedy, gdy zachowujemy się w sposób zapewniający nam prawo przynależności do swojej rodziny. Przez sumienie dokładnie wiemy, co mamy powiedzieć, jak się mamy zachować, co mamy czuć, aby należeć do rodziny. Jak zachowujemy się w taki właśnie sposób, czujemy się niewinni. A niewinność nie oznacza niczego więcej niż poczucia przynależności. Kiedy będę zachowywał się inaczej, odrębnie niż mi mówi rodzina, z której pochodzę, wtedy mam nieczyste sumienie. (...). Nieczyste sumienie w pewnym sensie służy temu, abyśmy przynależeli do swojej rodziny.

I teraz tak: kiedy mężczyzna spotyka kobietę, spotykają się też dwa różne sumienia, ponieważ ci ludzie pochodzą z dwóch różnych rodzin. Więc jeśli mężczyzna spodziewa się od swojej żony, że ona będzie miała takie samo sumienie jak on, że będzie szła za jego sumieniem, to ona wtedy będzie miała nieczyste sumienie. I odwrotnie.

Dlatego też po tej miłości od pierwszego spojrzenia zaczyna się walka o sumienie. (...). Na czym polega rozwiązanie? Oboje muszą otworzyć swoje sumienia na uznanie wartości rodzin swoich partnerów. I w ten sposób będą rosnąć.

Rozwój polega na tym, że przyjmuję na siebie coś, co było na zewnątrz mnie. Dlatego też oboje mogą rosnąć tylko wtedy, kiedy mają gotowość do tego, aby mieć nieczyste sumienie. Ci, którzy chcą pozostać niewinni – zostają dziećmi. Nie mogą rosnąć i nie mogą mieć partnera. To byłby ten następny, ważny krok w miłości. Taka miłość ma wtedy szansę. Ponieważ partnerzy pochodzą z dwóch różnych rodzin, mają inny los. Oboje są uwikłani w bardzo specyficzny sposób. A ponieważ są uwikłani, to w ich związku może się ujawnić ogromna trudność dla jednej, albo drugiej osoby, aby rosnąć na swój szczególny sposób.

Widać to często w związkach, gdy po jakimś czasie jeden z partnerów chce odejść. Dlaczego partner chce odejść? Dlatego, że on czy ona jest złą osobą? Nie. Oni są uwiązani własnym przeznaczeniem i losem. Na przykład mogą iść za kimś w stronę śmierci. (...) Wtedy drugi partner nic nie może zrobić. Przeznaczenie osoby, która odeszła staje się przeznaczeniem partnera.

(...) Jakie jest magiczne zdanie w takich sytuacjach? Mężczyzna i kobieta patrzą sobie w oczy i oboje mówią do siebie to zdanie: „Kocham cię i kocham też to co cię prowadzi w unikalny sposób.”

To jest umowa, w której zgadzasz się na przeznaczenie swojego partnera. Nawet jeśliby przeznaczenie miało doprowadzić do rozstania. To jest głęboka miłość, miłość od trzeciego spojrzenia. 

Wtedy też szanujemy głębokie siły życia.


niedziela, 13 stycznia 2019

"Miłość szczęśliwa"

Znalezione obrazy dla zapytania "Miłość szczęśliwa"

Para jako związek odnosi sukces, kiedy oboje, mężczyzna i kobieta uznają siebie nawzajem jako równych. 

Nie jest to łatwe, ponieważ mężczyzna różni się od kobiety, a kobieta różni się od mężczyzny. I tak naprawdę największa trudność nie leży po stronie mężczyzn, przynajmniej w naszym, współczesnym społeczeństwie. Największa trudność leży po stronie kobiet. To kobiety nie potrafią uznać, że mężczyźni są inni, że muszą być inni i muszą być także uznani jako inni – aby ta inność była wartościowa. I wtedy ta relacja może toczyć się na równych prawach.

Należy jednak wziąć pod uwagę jeszcze coś innego. Kobiety, ogólnie mówiąc, czują się bardziej pewne siebie, bardziej bezpieczne. Mają większe poczucie osobistej mocy. Szczególnie wtedy, kiedy zostają matkami. Bo macierzyństwo jest doświadczeniem, którego mężczyzna nie może mieć.

Mężczyźni czują się niepewnie w porównaniu z kobietami. Dlatego też potrzebują towarzystwa innych mężczyzn. Przebywając w grupie mężczyzn nabierają poczucia wewnętrznej pewności. Kobiety muszą więc uznać, że mężczyźni tego potrzebują, aby utrzymać swoją męską moc.

W każdym razie warto się do tego przymierzyć.


sobota, 12 stycznia 2019

Aktywność i skłonność do reagowania emocjami są uwarunkowane genetycznie

Znalezione obrazy dla zapytania Aktywność i skłonność do reagowania emocjami są uwarunkowane genetycznie

Dwie cechy temperamentu - aktywność i skłonność do reagowania emocjami są uwarunkowane genetycznie - zaobserwowali polscy naukowcy - prof. Włodziemierz Oniszczenko i mgr Wojciech Dragan z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.


"Nasze badania dowodzą, że każda z tych cech ma związek z różnicami w jednym z dwóch genów, które odgrywają ważną rolę w kontroli naszych emocji" - wyjaśnia prowadzący badania prof. Oniszczenko.

Jeden z tych genów reguluje działanie serotoniny, a drugi dopaminy. Obydwa związki biorą udział w komunikacji komórek nerwowych w obszarach w mózgu kontrolujących emocje, ale też aktywność ruchową, procesy uczenia się i rytmy okołodobowe. Zaburzenia poziomu serotoniny są np. od wielu lat wiązane ze skłonnością do depresji i innych schorzeń psychicznych, jak nerwica natręctw.

Badania prof. Oniszczenki zostały przeprowadzone w grupie 778 zdrowych mężczyzn w wieku pomiędzy 18 a 27 rokiem życia. Najpierw badacze oceniali dwie cechy temperamentu mężczyzn - aktywność i skłonność do reagowania emocjami. Posłużył im do tego celu standardowy kwestionariusz psychologiczny.

Jak wyjaśnia prof. Oniszczenko, aktywność jest rozumiana jako tendencja do podejmowania działań stymulujących, a reaktywność emocjonalna jako tendencja do intensywnego reagowania na bodźce, które wywołują emocje. Ta druga cecha przejawia się dużą wrażliwością i niską odpornością emocjonalną. Ze względu na badane cechy, mężczyzn podzielono na cztery grupy - o wysokim i niskim poziomie aktywności oraz wysokim i niskim poziomie reaktywności emocjonalnej. Od mężczyzn pobrano następnie komórki nabłonka jamy ustnej, które miały posłużyć do analizy sekwencji trzech genów wpływających na czynności serotoniny i dopaminy w mózgu. Były to: gen kodujący transporter serotoniny (5-HHT), gen receptora dopaminy (DRD-4) oraz transportera dopaminy (DAT-1). Transportery mają wpływ na poziom neuroprzekaźników w połączeniach między włóknami nerwowymi, z kolei receptory są niezbędne do tego, by neuroprzekaźniki mogły wypełniać swoje zadania i w odpowiedniej ilości znalazły się w tych połączeniach.

Analiza genetyczna została przeprowadzona w laboratorium Instytutu Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk.

Jak tłumaczy prof. Oniszczenko, teoretycznie obie cechy powinny być powiązane z poziomem tak dopaminy, jak i serotoniny z uwagi na znaczenie obu przekaźników w regulacji poziomu pobudzenia układu nerwowego leżącego u podstaw obu badanych przez nas cech. "Nasze badania ujawniły jednak, że różnice w poziomie reaktywności emocjonalnej mają związek z różnicami w sekwencji genu receptora dopaminy, a różnice w poziomie aktywności - z różnicami w sekwencji genu transportera serotoniny" - wyjaśnia badacz. Nie zaobserwowano natomiast związku między wariantami genu DAT-1 a badanymi cechami. Zdaniem prof. Oniszczenki, te wyniki stanowią dowód na stwierdzaną wcześniej dziedziczalność obu cech, co oczywiście nie wyklucza roli środowiska w ich kształtowaniu się. 

Jak wiadomo, czynniki genetyczne nie wyjaśniają całkowicie rozwoju tych i innych cech temperamentu - podkreśla badacz. 


piątek, 11 stycznia 2019

Stres w dzieciństwie hamuje rozwój połączeń nerwowych w mózgu

Znalezione obrazy dla zapytania Stres w dzieciństwie hamuje rozwój połączeń nerwowych w mózgu

Silny stres we wczesnym dzieciństwie hamuje rozwój połączeń nerwowych w mózgu. 

Zjawisko to może prowadzić do opóźnienia w rozwoju umysłowym i wywoływać takie schorzenia, jak autyzm czy depresja - informuje pismo "Proceedings of the National Academy of Sciences".

Najnowsze badania zostały przeprowadzone przez zespół niemiecko- amerykański na rozwijających się mózgach noworodków szczurzych, a dokładnie na hodowanym na szalkach hipokampie - strukturze kluczowej w procesach zapamiętywania i uczenia się.

Okazało się, że dodawanie do hodowli dużych stężeń związku uwalnianego w mózgu w trakcie silnego stresu, opóźniało dojrzewanie drobnych wypustek neuronów - tzw. dendrytów, kluczowych w rozwoju połączeń nerwowych. To dzięki dendrytom i długim pojedynczym wypustkom - aksonom, komórki nerwowe mogą kontaktować się z innymi neuronami - wysyłać i odbierać informacje.

Związek, który dodawano, nosi nazwę kortykoliberyna (CRH) i odpowiada za uwalnianie w organizmie tzw. hormonów stresu - np. kortyzolu. Normalnie uwalniana w czasie stresu CHR może poprawiać komunikację między neuronami, najnowsze wyniki wskazują jednak, że w przypadku przewlekłego stresu dzieje się inaczej.

Zaobserwowano, że kortykoliberyna nie była w stanie hamować wzrostu dendrytów u tych komórek nerwowych, które z powodu modyfikacji genetycznych nie produkowały receptora dla niej (dzięki receptorom komórki mogą odbierać sygnały od poszczególnych białek czy hormonów).

"Wyniki naszych badań wskazują zatem, że zbyt wysoki poziom kortykoliberyny w rozwijającym się hipokampie może być bezpośrednio odpowiedzialny za zaburzenia w rozwoju połączeń nerwowych u dzieci, które we wczesnym dzieciństwie doświadczyły silnego stresu" - komentuje prowadząca badania dr Tallie Z. Baram z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine.

Jak przypomina badaczka, tworzenie połączeń nerwowych jest podstawą naszych procesów umysłowych - tj. uczenia się i zapamiętywania. Wiele spośród dotychczasowych wyników badań wskazuje, że w przypadku różnych schorzeń mózgu, w których dochodzi do zaburzeń procesów umysłowych - takich jak autyzm, depresja czy opóźnienie umysłowe - dendryty hipokampa są słabo rozwinięte.

Dlatego, zdaniem badaczy, najnowsze obserwacje pomogą w lepszym zrozumieniu podłoża tych chorób i ułatwią opracowanie nowych metod ich leczenia i prewencji. Jedną z nich może być np. wybiórcze blokowanie receptora dla kortykoliberyny. Jak zaobserwowali naukowcy, odwracało to jej negatywny wpływ na hipokampa i pozwalało na prawidłowy rozwój dendrytów. 

Na razie nie wiadomo jednak, czy podobna metoda będzie działać u żywych zwierząt i u ludzi.


Oceń stan swojego zdrowia - nastawienie psychiczne