środa, 30 kwietnia 2014

Jak można sobie pomóc w nieuleczalnych chorobach?


Jakie wyróżniamy choroby nieuleczalne?


Reumatyczne, np. reumatoidalne zapalenie stawów /gościec/,skaza moczanowa, zesztywniające zapalenie stawów, toczeń rumieniowaty, łuszczycowe zapalenie stawów, zwyrodnienia.
Cukrzyca,
Nadciśnienie,
Miażdżyca,
Alergie,
Stwardnienie rozsiane,
Nowotwory,
I inne.

Czym jest choroba?

Na ogół uważa się, że chorobę powodują wirusy i bakterie. Jednak obecność ich w organizmie nie musi wywołać choroby. I często nie wywołuje. Można być ich nosicielem, ale nigdy nie zachorować.

Wszystkie zarazki nie znajdując dla swojego rozwoju warunków odpowiednich, nie rozmnażają się. ( O tym można przeczytać w książce: "Szczepienia - niebezpieczne, ukrywane fakty. Plejada znanych lekarzy opowiada się przeciwko szczepieniom" – autor Ian Sinclair,lub „Toksemia, przyczyna wszystkich chorób" – autor dr H. Tilden)

Jeśli jednak zarazki trafią na podatny grunt,potrafią się rozwijać błyskawicznie. Takim dogodnym miejscem może być nasz organizm pełen toksyn,powstałych z nie wydalonych resztek pokarmowych.

W 1892 r. niemiecki higienista Max von Pettenkoffer eksperymentalnie połknął duży pojemnik bakterii wyizolowanych ze śmiertelnych przypadków cholery. Nie zachorował! Dostał tylko niewielkiej biegunki. Rosyjski patolog Elie Metchnikow i kilku jego kolegów przeprowadzili podobne eksperymenty z różnymi bakteriami. I też nie wykryto u nich żadnych objawów chorobowych. Ich organizmy nie miały w sobie tylu toksyn, by te zarazki mogły się rozwijać.

Przeprowadzano jeszcze wiele podobnych eksperymentów, które potwierdziły, że zarazek może się rozwijać tylko w warunkach sprzyjających ich rozmnażaniu. Tzn. w środowisku toksycznym.

Takim odpowiednim środowiskiem dla rozwoju wirusów i bakterii może być np. nasz organizm. Wszelkie resztki pokarmowe, niewydalone w porę zaczynają gnić i fermentować, a ich toksyny przenikają do krwi i tkanek. Nasze ciało poprzez ciągłe dostarczanie nieodpowiedniego pożywienia i w zbyt dużych ilościach, nie nadąża z ich usuwaniem. Ilość toksyn wciąż przybywa. W ten sposób powstaje dobre środowisko dla życia wszystkich bakterii i wirusów. Podlegające gniciu i fermentacji resztki pokarmowe stwarzają zatem toksyczne dla nas środowisko, ale za to sprzyjające rozwojowi zarazków.

Z biegiem czasu nazbiera się ich tyle, że wirus lub inna bakteria dostając się do naszego ustroju, błyskawicznie zaczyna się rozwijać mając odpowiednią pożywkę dla siebie. Wtedy rozpoczyna się nasze chorowanie. Chorobę likwidujemy najpierw antybiotykami, później silniejszymi lekami w zależności od jej rodzaju. Ale do wyleczenia to nie prowadzi.

Chorobą, zatem jest zanieczyszczenie organizmu toksynami gromadzonymi przez całe lata życia i jego próbą oczyszczenia się z nich.

Co jest przyczyną chorób?

"Przyczyną chorób jest głównie spożywanie zbyt dużej ilości białka, jedzenie produktów pochodzenia zwierzęcego, nawet wtedy, gdy jest to tylko mleko i sery. To powoduje zainfekowanie organizmu produktami jego rozpadu. Jeśli do tego nie jada się w ogóle, lub za mało, owoców i surowych jarzyn, dochodzi do osłabienia sił fizycznych. Następuje spadek energii". (O tym pisze autor książki dr Tilden „Toksemia, przyczyna wszystkich chorób").

Dochodzą jeszcze dodatkowe czynniki zewnętrzne jak: zanieczyszczenie powietrza i środowiska, brak odpowiedniej ilości ruchu, promieniowanie podziemnych cieków wodnych.Słabnący organizm przestaje sobie radzić z pozbywaniem się gromadzonych toksyn. My zaczynamy się leczyć, ale leki znoszące objawy choroby, jeszcze dodatkowo zwiększają ich ilość. Wszystkie "śmieci" przedostają się do krwi i tkanek. A my źle się czujemy.

Główną przyczyną powstawania tych chorób jest nieodpowiedni styl życia. Odżywiamy się zbyt obficie i nieprawidłowo. Spożywamy pokarm o niewielkiej ilości składników mineralnych i witamin, jak warzywa i owoce. Spożywamy zbyt wiele białka.Za dużo mięsa i nabiału. A to wszystko powoduje toksemię.

Bakterie i ich rola w organizmie człowieka:


W książce „Szczepienia niebezpieczne…" autor określa te bakterie jako niezbędne „sprzątacze" toksyn organicznych powstających w naszym ciele. Porównuje je nawet do bakterii wykorzystywanych w oczyszczalni ścieków, gdzie wykonują pożyteczną pracę przerabiając je na nieszkodliwe sole, oraz uzdatniają wodę do konsumpcji.

Bakterie natomiast, które zasiedlają nasz organizm analogicznie rozkładają resztki pokarmowe i pełnią jakby rolę „oczyszczaczy ścieków" w naszym organizmie.

Jak powstają choroby przewlekłe?


Nasz organizm posiada niezwykłe zdolności ochronne przed chorobami i szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Próbuje pozbyć się ich poprzez kichanie, kaszel, biegunkę wymioty - wszelkimi możliwymi kanałami jak nos, płuca, nerki, jelita, skórę. Wszystkie zanieczyszczenia organizmu są odprowadzane z komórek i płynów tkankowych do kanałów wydalniczych.

A co się dzieje, gdy nie pozwalamy dokładnie naszemu ciału się oczyścić i nadal dostarczamy nieodpowiedni lub w zbyt dużej ilości pokarm? Niewykorzystany pokarm rozkłada się i w postaci toksyn jest gromadzony w tkankach. Powstają złogi. Zaczynamy chorować i rozpoczynamy leczenie farmakologiczne. Leki jednak nie są w stanie zlikwidować choroby.

Początek stanowią niegroźne choroby. Zażywamy leki na wszystkie dolegliwości. Ale nie usuwamy ich przyczyny. Aby przyczynę zlikwidować trzeba najpierw przestać sobie szkodzić. Zadbać o odpowiednie odżywianie. Jeśli tego nie robimy i nadal połykamy pigułki, dochodzi do zwiększania ilości toksyn, co doprowadza do coraz to groźniejszych chorób, określanych jako całkowicie nieuleczalne.

Tak, więc począwszy od kataru poprzez wszelkiego rodzaju zapalenia gardła, zatok, uszu, płuc, dochodzimy do artretyzmu, reumatyzmu, astmy, gangreny, raka i wielu innych.

„Produkty uboczne" powstające z nieprawidłowej diety, gnicia i fermentacji resztek pokarmowych w przewodzie trawiennym, zażywane leki, brak ruchu i zanieczyszczenia środowiska prowadzą do coraz większego zaśmiecenia organizmu. To stwarza idealne warunki do rozmnażania się wszelkich zarazków.

.Zwalczając choroby farmaceutykami choroba niegroźna dla życia zostaje „uśpiona" i z biegiem lat rozwija się skrycie, by ujawnić się w postaci cięższej, nieuleczalnej.

To wszystko powoduje toksemia. Ale medycyna konwencjonalna robi niewiele, by się jej pozbyć. Stosuje wyłącznie leki, dodatkowo zwiększając zagrożenie zdrowia i życia. W sytuacjach skrajnych leki bywają niezbędne, ale powinny być stosowane sporadycznie i w ostateczności.

Jak wyjść z choroby?

Dr. Abramowski w swojej książce „Dieta owocowa i fizyczne odmładzanie" opublikował efekt leczenia swoich pacjentów (160 osób) chorujących na tyfus. Leczył ich nie lekami, lecz owocami i sokami.Prócz dwojga osób, które za późno rozpoczęły leczenie, wszyscy zostali wyleczeni.

Podobnie było z chorymi na ostre zapalenia jelit, zapalenie nerwu, reumatyzm i inne. Żaden z pacjentów nie miał również żadnych komplikacji po chorobie. / Z książki „Szczepienia niebezpieczne, ukrywane fakty"/.

Wniosek taki, że należy najpierw przestać dostarczać szkodliwego pokarmu, jakim jest głównie jedzenie pochodzenia zwierzęcego. Dodałabym, że również wszelkiego rodzaju ulepszacze smakowe i zamienniki cukru też przyczyniają się do zaśmiecania organizmu. Należałoby, także zapewnić sobie ruch na świeżym powietrzu, stosować gimnastykę, korzystać ze światła słonecznego, zadbać o wypoczynek, o odpowiednią ilość snu. Sprawdzić, czy w miejscu zamieszkania (zwłaszcza w miejscu wypoczynku) i pracy nie występuje szkodliwe promieniowanie .

Tak, więc by pomóc sobie w chorobie koniecznie trzeba zmienić sposób odżywiania i styl życia. Weźmy odpowiedzialność za swoje zdrowie. Bo to my wybieramy sposób odżywiania, my obieramy styl życia i my dajemy się w razie potrzeby kroić, my łykamy tabletki i zatruwamy dodatkowo organizm. My ponosimy głównie za to konsekwencje. Nie lekarz, który nas prowadzi.Lekarz jest tylko diagnostykiem i doradcą,a decyzja to już nasza sprawa.

By pozbyć się uciążliwych chorób powinno się stosować suplementy diety,korzystać jak najwięcej ze świeżego powietrza, zażywać dużo ruchu, stosować gimnastykę,pić zioła. Podczas chorowania nie trzeba zmuszać się do jedzenia.Zadbać tylko o dostateczną ilość wody.Dzięki niej wypłukujemy z jelit odkładane przez całe lata nieczystości. W ten sposób pomagamy organizmowi lepiej się oczyścic, by dać szansę sobie na samouzdrowienie.

Zmiana odżywiania przynosi przeważnie pozytywne i zaskakujące efekty. Najwięcej korzyści przynosi dieta bogata w owoce i warzywa, zwłaszcza surowe.Rozpoczyna się "dowóz" materiałów odbudowujących tkanki i nie zaśmiecamy już organizmu.Myślę,że warto spróbować.

Są też lekarze zajmujący się leczeniem metodami naturalnymi.Warto skorzystać z ich porad


poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Dekalog Myślącego Kierowcy



W państwach Unii Europejskiej ogólne koszty wypadków drogowych to 33,8 miliardów euro.

Aby uniknąć wypadków warto poznać i stosować Dekalog Myślącego Kierowcy


DZIESIĘĆ GRZECHÓW GŁÓWNYCH POLSKICH KIEROWCÓW


Oto dziesięć najcięższych grzechów zmotoryzowanych rodaków.  Często śmiertelnych.


1.NADMIERNA PRĘDKOŚĆ

Gdyby wszyscy kierowcy kierowali się antyczna zasada festina lente (spiesz się powoli), byłoby mniej wypadków. Z policyjnych statystyk wynika jednak jasno, ze niewielu polskich kierowców potrafi spieszyć się powoli. Przecież bezsensem jest narażanie ludzkiego życia dla tych kilku minut, które zyskamy, pędząc na łeb na szyję.


2. AGRESJA

Któż jej nie doświadczył? Kto jej nie uległ? Zaczyna się od wyzwisk i niewybrednych gestów wobec innych kierowców, kończy na łamaniu przepisów. Wyprzedzanie na sile, pod górkę, na zakręcie, bez rozpoznania sytuacji na drodze. Skręcanie z niewłaściwego pasa. Zajeżdżanie drogi. Wciskanie się na sile na pas ruchu. Przeskakiwanie z pasa na pas. Przykładów nie brakuje.

Takie zachowanie ma wiele przyczyn: cudzy błąd, nieoczekiwany korek,  klakson czy wymowny gest. Młodzi kierowcy uważają, że agresją zdobędą poklask jadących z nimi rówieśników. Jest też grupa kierowców, którzy tylko takim zachowaniem mogą rozładować rosnące w nich napięcie.


3. WYSOKA SAMOOCENA

Sondaże mówią jasno: mamy świetną opinię o własnych umiejętnościach. I jednocześnie cieszymy się znacznie gorszą opinią w oczach innych kierowców. Więcej, mamy lepsze mniemanie o sobie niż mieszkańcy Europy Zachodniej, co nie znajduje niestety potwierdzenia w statystykach wypadków. Poza tym Polacy często z wyższością odnoszą się do innych kierowców. Nie mówiąc już o pieszych i rowerzystach.
Na tyle cenimy własne umiejętności, że w ogóle negujemy możliwość spowodowania wypadku. Myślimy: nawet jeśli już dojdzie do niebezpiecznej sytuacji, nasze talenty pozwolą nam wyjść ze wszystkiego obronną  ręką.


4. ALKOHOL

Choć nikogo nie trzeba przekonywać o zgubnych skutkach jazdy po kielichu, codziennie przybywa kierowców, którzy jada na podwójnym gazie.

Policja średnio co godzinę zatrzymywała blisko 20 nietrzeźwych kierowców a ta liczba stale rośnie. W roku 2005 zatrzymano 192210 nietrzeźwych kierowców
A ilu takim potencjalnym zabójcom udało się uniknąć kontroli policyjnej?


5. ODPORNOŚĆ NA ARGUMENTY
Że co? Że jazda po pijanemu jest niebezpieczna? Że należy jechać z przepisaną prędkością? W pasach? Brednie!

Niestety, taki przerażający schemat myślenia powiela sporo kierowców. Nie docierają do nich statystyki wypadków, są głusi na opinie specjalistów, odporni na argumenty. Uważają, że to wszystko ich nie dotyczy. Że są ponad tym. Nie chcą przyjąć odpowiedzialności za spowodowanie wypadku, przyznać się do błędu. Są w końcu lepsi. To wina innych kierowców, uważają. Ewentualnie niezależnych od nikogo okoliczności.


6. LEKCEWAŻENIE PRZEPISÓW

Mimo ze przepisy ułatwiają bezpieczne przemieszczanie się z punktu A do punktu B, wielu kierowców ma do nich nonszalancki, jeśli nie lekceważący stosunek. W kodeksie drogowym nie znajdziesz przepisu, który nie byłby złamany. Z drugiej strony osoby naruszające prawo wyzwalają agresję innych kierowców. A czym jest agresja za kierownica? Patrz wyżej.Kierowcy często traktują przepisy jako sposób na utrudnianie im życia. Zamiast sie im podporzadkowac.


7. WYMUSZANIE PIERWSZEŃSTWA

Nie, nie myliłeś się, masz pierwszeństwo. Tak? To co w takim razie robi ten samochód, który z dużą prędkością jedzie wprost na ciebie? Podobne sytuacje zdarzają się niestety za często.Często też przyczyną wypadku jest egzekwowanie naszego pierwszeństwa.Napis z nagrobka pewnego kierowcy...

Tu leży ten co miał pierwszeństwo przejazdu i koniecznie chciał z niego skorzystać.

8. OMIJANIE I WYPRZEDZANIE NA PRZEJŚCIU

Samochód właśnie zatrzymał  się przed zebrą, żeby pieszy mógł spokojnie przejść na drugą stronę jezdni. Pieszy jest jednak jeszcze schowany za autem, tak że nadjeżdżający waśnie wóz wcale go nie widzi. Kierowca omija pojazd, taranując przechodnia.

Nie bez kozery za wyprzedzanie na przejściach dla pieszych lub bezpośrednio przed nimi ustawodawca przewidział aż 9 punktów karnych. Wielu kierowców po prostu nie liczy się z pieszymi.


9. JAZDA BEZ KIERUNKOWSKAZÓW

Równie nagminne, co niebezpieczne. Najwidoczniej tacy kierowcy postrzegają innych jako jasnowidzów zdolnych przewidzieć ich każdy następny manewr. Okazji do zbagatelizowania roli kierunkowskazów nie brakuje. Zjazd w boczna drogę, rozpoczęcie i zakończenie manewru wyprzedzania, zmiana pasa. Osobnym rozdziałem są delikwenci, którzy włączają migacze w trakcie manewru albo poniewczasie.
Nie dość, że niektórzy kierowcy nie sygnalizują skrętu, to jeszcze ich zachowanie wcale nie wskazuje, że w ogóle mają zamiar skręcić. Jadą prawym pasem i nagle skręcają w lewo. Znane są też przypadki, w których przed skrętem w lewo zjeżdżają na przeciwległy pas ruchu. W małych miejscowościach zdarza się, że kierowca w ogóle nie zaprząta sobie głowy kierunkowskazami. W końcu jego czerwonego dużego Fiata znają wszyscy w okolicy, więc każdy i tak wie, gdzie skręci.


10. NIEDOZWOLONE ZAWRACANIE

Zdarzają się kierowcy, którzy zawracając, w ogóle nie zawracają sobie głowy sytuacją na drodze. Tymczasem kodeks drogowy wyraźnie zabrania zawracania, w przypadku kiedy taki manewr może utrudnić ruch innym pojazdom. Mniej egoizmu, więcej przewidywalności.Kolejność występków nie odzwierciedla ich szkodliwości. Aby zaoszczędzić kilkaset złotych i uniknąć punktów karnych za wykroczenia drogowe, warto zapoznać się i stosować...


"Dekalog myślącego kierowcy"

Prowadź pojazd zawsze tak abyś nie musiał nikogo przepraszać za swoje błędy.

Nie utrudniaj życia innym kierowcom.

Miej dużo tolerancji dla innych użytkowników drogi.

Nie pouczaj innych.

Droga to nie sala sadowa - nie musisz nikomu niczego udowadniać.

Ustąp innym, nawet, gdy prawo jest po Twojej stronie.Wolisz mieć rację czy cały samochód?

Szanuj przepisy drogowe nie tylko z obawy przed karą.

Nie czyń sekretów ze swoich zamiarów.

Siedząc za kierownicą myśl i przewiduj.

Prowadź pojazd zawsze najlepiej jak potrafisz, ale nigdy na granicy swoich możliwości.


niedziela, 27 kwietnia 2014

Własny dom, ale czy w pełni bezpieczny?



Efektem dobrej wentylacji i "oddychania" ścian, stropów są stwierdzenia "zdrowy dom" - domy z drewna niemalowane, dobrze wentylowane, myte szarym mydłem bądź też ługowane, stoją w Chochołowie na Podhalu już ok. 150 lat.

Pojawienie się w ostatnim okresie (zaledwie ok. 40 lat wstecz, a masowo ok. 25 lat temu) niektórych sztucznych produktów w postaci łatwo zmywalnych wykładzin podłogowych, cerat, folii: materiałów zatrzymujących wodę ale i "oddychanie" spowodowało wskutek nieumiejętnego ich użycia zniszczenia w postaci rozwoju pleśni i grzybów, niszczących nie tylko drewniany budulec lecz również zdrowie mieszkańców.

Oto fragment artykułu z Time pt. Toxic Mold - Toksyczna Pleśń autorstwa Anity Hamilton:

"Toksyczne pleśnie wpełzają do amerykańskich domów, szkół i innych budynków prawie tak, jak biblijna plaga. Mimo, że doniesienia prasowe koncentrują się na stachybotrys, udział swój mają również grzyby z
gatunków aspergillus, chaetomium i penicillinum. Co najmniej dwie rodziny spaliły swoje domy, by uwolnić się od skażenia. Tysiące innych łącznie ze znaną bojowniczką ekologiczną Erin Brockovich składają pozwy przeciwko firmom budowlanym, właścicielom nieruchomości oraz firmom ubezpieczeniowym, żądając odszkodowań za straty majątkowe i utratę zdrowia."

Tekst kończy wyjaśnienie:,,Pleśnie do rozwoju potrzebują jedynie wilgoci i porowatej powierzchni,
takiej jak płyty suchych tynków, tapety, lub wykładziny dywanowe."


środa, 23 kwietnia 2014

Pleśnie przyczyną nowotworów


Aspergillus niger powoduje szereg chorób m.in. nowotwory złośliwe, artrozę stawów oraz zesztywniające zapalenie kręgosłupa.

Klasyczny lekarz w tym temacie z reguły jest bezradny, a medycyna klasyczna   przymykając oczy na obecność pasożytów w organizmie, woli utrzymywać stan chorego, podając mu tylko leki przeciwbólowe działające na sam skutek choroby czyli ból - leki tłumiące objawy choroby.
Natomiast nieusunięta przyczyna choroby dalej jest w organizmie - choroba rozwija się coraz bardziej.

Dla neuropaty stosującego naturalne metody, pozbycie się pasożytów a w tym grzyba Aspergillus niger oraz mykotoksyny zwanej aflatokyną, jest podstawą leczenia.


niedziela, 20 kwietnia 2014

Wesołych świąt!



Kolorowych jajeczek, wacianych 
owieczek, rozkicanych króliczków,
pyszności w koszyczku! A przede 
wszystkim udanego uciekania w 
dniu „wielkiego lania”.


sobota, 19 kwietnia 2014

Fasciolopsis buskii powoduje raka


''Na szczęście rak to nie lawina, której nie da się powstrzymać'' - twierdzi dr Clark.


Wg. dr Clark początkowe stadia raka można łatwo wyleczyć, ponieważ wywołują go pasożyty - stąd też częsty brak żelaza w organizmie, które ciągnie po 4 atomy tlenu. Powoduje to automatyczne zmniejszenie ilości tlenu w tkankach, zatem odkrycie dr. Otto Warburg jest jak najbardziej uzasadnione.

Likwidując pasożyty, powstrzymasz rozwój choroby nowotworowej, ale nie oznacza to jednak powstrzymania procesu chorobowego. Podobnie jak wycięcie chirurgiczne zmian rakowych, nie usuwa przyczyny tej choroby. Jeszcze długo musisz oczyszczać z toksyn i regenerować uszkodzone narządy i
miejsca np. jajniki, prostatę, jelita, pierś. To tak jak zabicie komara - nie likwiduje ono bąbla, który pozostał po jego ukąszeniu.

Istnieją liczne zaburzenia, które mogą prowadzić do powstania torbieli w obrębie sutka, ale większość tych zmian ma charakter łagodny. Nie stwarzając zagrożenia nowotworowego. Wśród nich możemy wymienić torbiele bąblowca tworzone przez tasiemca Echinococcus Multilocularis przenoszonego przez psy, rozwój guzów tłuszczowych i inne lub cysty z powodu przywr. Chociaż zmiany te nie stanowią istotnego zagrożenia, to jednak mogą one powodować objawy bardzo podobne do raka, będąc przyczyną stresów u kobiet.
Poza tym nie jest możliwe rozpoznanie ich charakteru bez wykonania odpowiednich badań.

Wg. Dr Clark winowajcą chorób nowotworowych, cyst i guzów, często jest ludzka przywra - Fasciolopsis buskii.

Normalnie egzystuje ona bezobjawowo w jelitach. Celem przywr jest składanie tysięcy jajeczek, które dalej powinny zostać wydalone z organizmu żywiciela. Jeśli z jakiegoś powodu wylęgną się zbyt wcześnie i rozwiną w organizmie człowieka, wędrując w krwioobiegu, powstają warunki do rozwoju raka w narządzie, który aktualnie one opanują. Na szczęście do ich rozwoju potrzeba jeszcze czynnika wzrostu ortofosfotyrozyny, co w rzeczywistości pozwala wyzwolić stan nowotworowy np. raka jajników, piersi lub prostaty.

Dr Clark u jednej ze swoich pacjentek zauważyła powiązanie raka kości w kilka miesięcy po tym, kiedy wcześniej u tej samej pacjentki wystąpił wyrzut około 30 brodawek na obu rękach. W brodawkach występuje od 3 do 6 wirusów, które potrafią przemieszczać się po całym ciele. Po usunięciu pasożytów z organizmu pacjentki, prawie wszystkie brodawki ustąpiły wraz z chorobą nowotworową. 

Jednak obecność zwierząt domowych u tej pacjentki i możliwość przenoszenia przez nich pasożytów, zwłaszcza Moniezję - stadium tasiemca powodowało około raz w miesiącu ponowne zarażenie i pojawianie się brodawek, których w związku z tym pacjentka ta, nie była w stanie całkowicie usunąć.





piątek, 18 kwietnia 2014

Co warunkuje przerzuty raka wg. Noblisty dr O. Warburga?


"Niskie stężenie i ciśnienie tlenu w żywej komórce zapowiada powstawanie raka" dr Otto Warburg - Nagroda Nobla 1931


Co zatem o dalszym rozmnażaniu się rakowatych komórek?

(...) "Z tego właśnie względu zapobieganie jest podstawowym rozwiązaniem umożliwiającym uniknięcia raka (jak również przerzutów). Goldblatt i Cameron potwierdzili, że zapobieżenie przekształceniu się prerakowej komórki z ,,uszkodzonym oddychaniem'' w trwale rakową jest możliwe pod warunkiem odpowiednio wczesnego usunięcia niedotlenienia."(...)

Trudno wyobrazić sobie sportowca osiągającego doskonałe efekty bez doładowania tlenowego, co oznacza, ze tlen znacznie zwiększa wydolność organizmu, nie tylko u sportowców - to naturalny doping.

Skrzepy krwi i to również jest znany fakt. Dr Warburg wiedział, że niewielka prędkość przepływu krwi pozwala na przerzuty nowotworu lub ogniska choroby. Również inni naukowcy zauważyli, że jeśli uda się
powstrzymać umiejscowionego raka od przerzutów, ryzyko zgonu na raka zmniejsza się 10-krotnie! 
Mimo, iż ma się raka, nie umrze się z jego powodu, ale jeśli już, to od ewentualnych powikłań związanych z klasycznym leczeniem i nieprawidłowym stylem życia. Zdaniem prof. Brian S. Peskin, prędkość krwi i jej lepkość mają związek z rozprzestrzenianiem się raka.
To zaskakujący, rzadko wspominany fakt, który został podkreślony przez światowej sławy molekularnego biologa Roberta Weinberga.





Oceń stan swojego zdrowia - nastawienie psychiczne